Ratujący Wilcze Doły na Sikorniku zaprosili gliwiczan na piknik

0
437
Type=N, Mode=P, DE=None

Mieszkańcy Gliwic zbierają podpisy przeciwko budowie suchego zbiornika retencyjnego na Sikorniku. Miasto nie ma zamiaru wstrzymywać budowy. Zapewnia jednak, że po jej zakończeniu miejsce to zyska nowe życie.

W sobotę 27 czerwca aktywiści z grupy ratującej Wilcze Doły na osiedlu Sikornik zaprosili gliwiczan na piknik z przesłaniem, aby zamanifestować przeciwko planom budowy w tym miejscu suchego zbiornika retencyjnego. Zdaniem mieszkańców, wspieranych przez Radę Dzielnicy, planowana na granicy Sikornika i Wójtowej Wsi inwestycja przeciwpowodziowa doprowadzi do całkowitego zniszczenia tej unikatowej w skali miasta oazy zieleni.

Zdjęcie udostępnił: dr inż. Piotr Czekalski

Zdjęcie udostępnił: dr inż. Piotr Czekalski

Zdjęcie udostępnił: dr inż. Piotr Czekalski

Proponują przeprowadzenie konsultacji społecznych w celu znalezienia bardziej optymalnego rozwiązania. Internetową petycję w tej sprawie podpisało już przeszło 7300 osób. Tymczasem Urząd Miejski otworzył niedawno oferty w przetargu na wybudowanie suchego zbiornika. Najtańsza z nich opiewa na przeszło 12 mln zł.

Zdjęcie udostępnił: dr inż. Piotr Czekalski

Prezydent Adam Neumann, który w kampanii wyborczej przedstawiał zabezpieczenie powodziowe miasta jako jeden ze swoich priorytetów, zapewnia, że obszar ten nie straci swoich walorów rekreacyjnych. O szczegółach chce jednak rozmawiać dopiero po zakończeniu inwestycji.

Zdjęcie udostępnił: dr inż. Piotr Czekalski