Z Gliwic na Olimpiadę | Na Sportowo

14 października 2026 · 16:07 · Obejrzyj na YouTube

Tradycyjnie już w październiku Gliwice stały się areną zmagań w Pucharze Polski w szpadzie kobiet i mężczyzn. W tym roku na planszach rywalizowali zarówno juniorzy młodsi, czyli kadeci, jak i juniorzy. Organizatorem obu turniejów była sekcja szermiercza GKS Piast Gliwice. Zawodom kadetów przyświecało hasło „Z Gliwic na Olimpiadę”. To nie tylko slogan. Na gliwickich planszach triumfowała przecież między innymi Alicja Klasik, brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] [aplauz] Tradycyjnie już w październiku Gliwice stały się areną zmagań w Pucharze Polski w szpadzie kobiet i mężczyzn. W tym roku na planszach rywalizowali zarówno juniorzy młodsi, czyli kadeci, jak i juniorzy. Organizatorem obu turniejów była sekcja szermiercza GKS Pia Gliwice. Zawodom kadetów przyświecało hasło z Gliwic na olimpiadę. To nie tylko slogan. Na gliwickich [muzyka] planszach triumfowała przecież między innymi Alicja Klasik, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich z Paryża. Tegoroczny turniej kadetek zgromadził aż 130 zawodniczek z całej Polski. W licznym gronie reprezentantek nie zabrakło szpadistek Piasta Gliwice, [muzyka] które potwierdziły swoją dobrą dyspozycję. Aż trzy zawodniczki tego klubu awansowały do finałowej ósemki.

Siódme miejsce zajęła Zuzanna Nogaj. Czy była zadowolona z tego wyniku? >> Szczerze mówiąc, po pierwszym pucharze Polski juniorów młodszych, czyli w mojej kategorii, nie spodziewałam się niczego dobrego na tych zawodach, bo mi nie poszło ostatnio. Więc tak, w sumie jestem zadowolona, może poza ostatnią walką, która pod koniec trochę mi przeszkodziła w dalszym sukcesie. To jak wyglądała ta droga do ósemki grupy? Zacznijmy od tego, jak się tam poszło. >> W grupach szczerze mówiąc byłam dość zadowolona, ale czułam, że mi się średnio walczy. Mimo że wygrałam wszystko, to czułam jednak, że nie jestem dzisiaj w formie. Dwie walki przegrałam do, znaczy wygrałam do czterech, a reszta jakoś poszła.

>> Ale z każdą kolejną walką musiałaś się rozkręcać, skoro zaszłaś tak wysoko. Tak to wyglądało w pucharówkach? No powiedzmy mniej więcej po grupach była duża przerwa między pucharówkami, [muzyka] więc trochę musiałam się rozgrzać na nowo i przygotować, więc tak w zasadzie traktuję to prawie jako coś nowego. Pucharówki od razu zaczęłam z Werbą, bo miałam od razu bardzo trudne zawodniczki, więc cieszę się, że miałam takie satysfakcjonujące walki. >> Trudne zawodniczki, to chociaż jedno nazwisko wymień. Rozumiem, że z jakiegoś tam topu. Tak, >> tak. Walczyłam na przykład z Wierą Karuczenko. Dawno z nią nie walczyłam. A jest też moją dobrą koleżanką.

>> Dobry wynik to też chyba no taki motywacja jednak do tego i wiara w siebie, że jednak można. >> Tak, też mi się tak wydaje. M na pewno będę miała motywację na następne zawody. >> Przed tobą najpierw Puchar Polski Juniorek, tam się przetrzesz, a potem

Puchar Europy kadetek. Przygotowana? >> Wydaje mi się, że bardziej przygotowana nie będę. Na pewno będę musiała po prostu sobie poćwiczyć dużo i być trochę się zregenerować przed nastęnym przed następnym pucharem. >> Ale to duże wyróżnienie jechać do Budapesztu i reprezentować Piasta Gliwice i Polskę. Tak to odczuwasz? >> Tak, to będzie mój pierwszy raz w Budapeszcie. Już jeździłam na inne puchary Europy, ale właśnie cieszę się, że poznam [muzyka] jakieś nowe miejsce. >> I jedziecie w trójkę, to też jest fajnie. >> Tak, to na pewno jest super, ponieważ będę miała więcej towarzystwa niż zwykle. Marysia Wójcik ma już na koncie miejsce na podium w tym sezonie Pucharu Polski. W pierwszych zawodach rozegranych w Radlinie zajęła [muzyka] trzecią lokatę, a w Gliwicach była piąta. Jak ocenia swoje dotychczasowe

występy? >> Tak, to jest mój najlepszy wynik. Trzecie miejsce na tak dużych zawodach jak puchar Euro Polski. No to już jest jakieś osiągnięcie. >> Na pewno był plan zajść jak najwyżej, ale spodziewałaś się, że może być tak dobrze. >> No nie spodziewałam się. Spodziewałam się bardziej jakiejś ósemki. czy coś w tym stylu, ale nie trzeciego miejsca. >> No przypomnij mi tą walkę o właśnie o

pudło, czyli ćwierćfinał. Tak to był. Pamiętasz ją? >> No coś pamiętam. Na pewno walczyłam z Lilianą Niedobecką. No i była to ciężka walka, wyrównana poniekąd. No ale końcowo no nie wyszło niestety tak, jak oczekiwałam. >> Przenosimy się teraz do Gliwic. Drugi turniej. No moim [muzyka] zdaniem potwierdziłaś to, że jesteś w dobrej formie. A jak ty to od środka czujesz? >> No uważam, że mogłam lepiej i widzę

jakie błędy też robiłam i [śpiewanie] no nie jestem w pełni zadowolona z tego wyniku dzisiaj, ale może kolejne pójdą lepiej. >> Którą walkę będziesz wspominać, jeżeli będziesz jakąś, która tutaj ci zapamiętałaś najlepiej? >> Każde zwycięstwo to jakiś sukces oczywiście, ale bardzo się ucieszyłam

jak wygrałam. yyy walkę o ósemkę z Leną Cymer, bo bardzo się zestresowałam na koniec, ponieważ było 14 13 dla mnie. No i nagle się wyrównało i no już to walka o ostatni punkt, no to bardzo stresujące. >> A wygrałaś z mistrzynią [muzyka] Polski drużynową. W takim razie z tego co pamiętam Lena to drużynowa mistrzyni Polski w kategorii nieomoczy. >> Bardzo możliwe. Nie, nie, nie mam pojęcia, ale bardzo możliwe. Polena jest bardzo dobra. No >> do medalu zabrakło niewiele czy jednak sporo? >> No zależy z jakiego punktu widzenia się na to patrzy, ale dla mnie sporo

zabrakło jeszcze. >> Najdalej z reprezentantek gospodarzy zaszła Hanna Szczurowska. Szpadistka Piasta dotarła do samego finału, w którym jednak musiała uznać wyższość Laury Szczebińczyk [muzyka] z RMKS Rybnik. Drugie miejsce to jednak jej najlepszy wynik w tej kategorii wiekowej w zawodach tej rangi. Mimo to po zakończeniu turnieju [muzyka] nie kryła niedosytu. >> Na pewno jest jakiś niedosyt, bo już byłam bardzo blisko wygrania mojego pierwszego pucharu Polski w kadecie. Niestety stało się jak się stało. Nie udało mi się tej walki wygrać, ale drugie miejsce to i tak jest najwyższe moje w tej kategorii na zawodach takiej rangi, więc jestem z siebie dumna. To jest potwierdzenie tego, że jednak da się w szernce małymi kroczkami iść coraz wyżej. Tak, >> dokładnie. Tak. Wcześniej moje najwyższe

miejsce na Pucharze Polski w tej kategorii to było trzecie, teraz drugie, więc może na następnym będzie pierwsze. Liczę na to. Ale to nie ty zaczęłaś najlepiej te zawody, bo twoje koleżanki klubowe chyba były wyżej rozstawione, więc coś tam w grupach koncentracji brakowało. >> Może nie koncentracji, szło mi bardzo dobrze. Wygrałam komplet walk, ale jedna dziewczyna mi się wycofała z grupy, przez co ten bilans był trochę niższy. A na przykład Marysi [muzyka] Wójcik bardzo ładnie poszło, bo rozstawiła się z jedynką do turnieju głównego, więc bardzo fajnie.

>> A wy sobie na pewno kibicujecie? Tak, dopingujecie się nawzajem. Tak, ja zawsze kibicuję dziewczynom od nas z klubu. No niestety czasami się dzieje tak, że dwie wpadają na siebie. Tak jak ja dzisiaj na przykład z Alą trafiły się na siebie już w drugiej walce. No ale taki jest sport tak naprawdę. Ja zawsze chcę, żeby dziewczynom ode mnie z klubu, moim przyjaciółką [muzyka] szło jak najlepiej, >> ale nie zawsze się da, wiadomo. No przejdźmy tutaj już szybciutko przeskoczmy do finału. Kurczę, coś tak widziałem. Czyli jednak problemy zdrowotne chyba ci przeszkodziły, żeby tak w pełni pokazać swoje umiejętności.

>> No myślę, że trochę tak już w walce o finał. Już miałam skocz łydki na [muzyka] ostatnim trafieniu, ale myślałam, że mi przejdzie i w finale najpierw w jednej łódce miałam skurcz, a potem w drugiej i to taki mocniejszy, że nie umiałam w ogóle nogą ruszać. No i potrzebowałam chwili dla siebie. [muzyka] No i cały czas doskwierały mi te kurcze, więc nie mogłam z siebie dać 100%. >> No tak, brak koncentracji. Ale przed wami kolejne zawody, Puchar Polski juniorów. O tym może będziemy rozmawiać

po pucharze Polski juniorów. Natomiast Puchar Europy kadetów, no to jest już wyzwanie. Dokładnie tak. Za dwa tygodnie czeka nas pierwszy puchar Europy kadetów w tym sezonie w Budapeszcie. Jest to puchar, na którym jest najliczniejsza grupa zawodników. Jest to w sumie taki najcięższy puchar, ale bardzo się cieszę, że już się zbliża i można się można zobaczyć jak się wygląda na tle Europy >> i aż trójka szpadistek Piasta Gliwice.

No to chyba niewiele klubom się zdarza. [muzyka] >> Dokładnie tak. Mamy jedzie Zuzia, Marysia i ja jedziemy z Piasta, więc bardzo fajnie. i ja zuzią jesteśmy razem w pierwszej drużynie Polski. >> Hanna Szczurowska rywalizowała również w turnieju juniorek, w którym zajęła bardzo wysokie piąte miejsce. Z kolei Oliwia Janeczek, aktualna mistrzyni Polski juniorek, zakończyła zawody na dziewiątej [muzyka] pozycji. Zwyciężczynią turnieju kadetek została Laura Strzebińczyk z RMKS Rybnik, klubowa koleżanka Alicji Klasik, brązowej medalistki olimpijskiej z Paryża. Czy wygrana w Gliwicach sprawiła, że młoda szpadziska zaczęła myśleć o pójściu w ślady swojej starszej koleżanki?

>> Myślę, że nawet nie tylko po takim zwycięstwie, że u każdego sportowca na jakimś poziomie pojawia się myśl o tej olimpiadzie. No i poniekąd biorę przykład z koleżanki klubu, z klubu i mam nadzieję, że też mi się uda. RKM z Rybnik to jeden z czołowych klubów, jeśli chodzi o żeńską szpadę. No niemniej jednak dzisiaj tutaj chyba niełatwo było wygrać, tak? A może się mylę? >> No było niełatwo, bo nasza szpada kobiet jest bardzo ciężka. Wyrównany poziom jest na pewno. E, no było trzeba się

postarać na pewno. No >> która walka była najtrudniejsza dla ciebie? >> Na której się nie skupiłam? Bo jak się skupiałam to raczej fajnie wszystko wychodziło, ale jak się nie skupiałam [muzyka] właśnie były problemy. No z koleżanką y Łęczyk. No właśnie to była

taka, co się nie skupiłam. Byłam taka pewna siebie w tej walce i no mogło to się źle skończyć, ale no na szczęście wróciłam myślami na tą walkę. >> Czyli koncentracja [muzyka] to też jest klucz do sukcesu. Finał z zawodniczką Piasta Gliwice Hanią Szczyską. Pewnie znacie się dobrze z tutaj z plansz. Tak,

>> tak, bardzo dobrze się znamy. Na prawie każdych zawodach się widzujemy, spotykamy czasami w pucharowych walkach. No bardzo często to się dzieje. >> Jaka nagroda za zwycięstwo czeka cię w klubie albo w domu? >> A tego nie wiem. To niespodzianki chyba raczej coś w tym stylu. >> Ale sportowo pewnie na jakieś ważne zawody pojedziesz. >> Możliwe. Możliwe, że w rankingu podskoczę do czwórki. Może coś uda się

gdzieś skoczyć do na jakiś wyższy turniej. W turnieju juniorów najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Piasta Gliwice był Franciszek Drobczyk, który zajął 14 [muzyka] miejsce. Tuż za nim na 16 lokacie uplasował się Płazej Kurowski. Po zwycięstwo sięgnął natomiast Mikołaj Adamczyk z klubu SKS Gras Hopper Calvaria. W finale pokonał Ludomira Długokęckiego z Kusego Szczecin. [muzyka] Triumf był dla niego tym bardziej wyjątkowy, że właśnie tego dnia obchodził urodziny. >> Niejszego prezentu chyba sobie na urodziny nie mogłeś sprawić. Jak to? >> Nie, nie ma szans. Znaczy się ogólnie bardzo chciałem wygrać, bo jednak rok temu właśnie też miałem zawody w urodziny i nie poszło totalnie, więc się cieszę, że w tym roku na urodziny się udało właśnie skrać taki prezent.

>> Jak z twoją formą w tym sezonie? Czy to [muzyka] jest potwierdzenie tego, że jest dobrze na początku? Mlę, że na pewno jakieś potwierdzenie jest, ale to jest jeden wynik, no trzeba na pewno zachować yyy systematyczność, bo inaczej to nie ma co mówić o formie, więc myślę, że to jest dobry początek. Jednak czy to jest początek dobrej formy, to zobaczymy. >> Jaki był klucz do zwycięstwa tu w Gliwicach dzisiaj? >> Dużo oszczędzałem siłę, bo w sumie wytrzymałościowo nie jestem najlepszy, więc czekałem po prostu jak najdłużej, żeby wykorzystać po prostu pokłady energii, które zostawiłem. No i po prostu na samą końcówkę wykorzystać to co miałem.

>> Finał no godnych tych zawodów, wynik taki bardzo stykowy, remisowy. Najpierw wygrywałeś, potem przegrywałeś. To też w głowie się chyba ta walka rozegrała. >> Oj, bardzo w głowie. U mnie się 99% walk rozgrała w głowie, bo nawet jak jestem przygotowany fizycznie, to mental zawodzi, więc czę się, że się głowa wytrzymała i dobiodą to do końca. >> Czyli Gliwice będziesz dobrze wspominał? A to na pewno jak zawsze. >> Zmaganiom młodych szpadistek z trybun przyglądał [muzyka] się między innymi Mariusz Kucharz, dyrektor niedawno utworzonego Gliwickiego Ośrodka Sportu.

>> 1 września gliwicki Ośrodek Sportu obchodził już jeden rok. Tak naprawdę sformowaliśmy zespół i od 1 stycznia przejęliśmy nie tylko większość obiektów sportowych wcześniej administrowanych przez [muzyka] Miejski Zarząd Usług Komunalnych. Tutaj pozdrawiam Zuk, bo wczoraj obchodziliśmy 80lecie jego istnienia, ale również w statucie gosu

przewidziane są zadania związane z animacją życia sportowego, wsparcie dla klubów, stowarzyszeń, jak i organizacje imprez sportowych. >> I taka impreza właśnie dzieje się tutaj w hali, którą również jest pod waszą opieką puchar Polski juniorów z Gliwic na olimpiadę. No to można być dumnym panie dyrektorze, że takie wydarzenia są organizowane tu właśnie na waszym ośrodku. >> Staramy się, aby wszystkie ośrodki administrowane przez gliwicki Ośrodek Sportu były dostępne

szerokim szerokiemu gronu zawodników, ale również i amatorom, którzy chcą uprawiać sport. Hala Sośnica, w której się znajdujemy, tradycyjnie już nie tylko gości szermierzy, ale również piłkarki ręczne, futsalistów, jak i wszystkich chętnych, które którzy chcą skorzystać z dobrodziej z tej hali. >> I tu poruszyliśmy chyba bardzo ważny wątek, bo koszty dla klubów no są stosunkowo niewielkie, gdyby musieli na przykład w sposób komercyjny takie obiekty wynajmować. Czy ja mam rację? Zawsze odpowiadam troszeczkę anegdotycznie, że nie jesteśmy spółką nastawioną na zysk. Mamy oczywiście obowiązek pokryć te koszty i prowadzić racjonalną gospodarkę finansową.

Natomiast to, co pan powiedział, istotne jest to, aby kluby, stowarzyszenia nie ponosili nadmiernych wydatków związanych właśnie z korzystaniem tej infrastruktury sportowej. Staramy się tak oszczędnie prowadzić tą gospodarkę, chociaż koszty rosną, żeby właśnie były możliwe organizacje nie tylko zawodów, ale i codzienne uprawianie. Dowodem może być obłożenie tej, jak i dwóch pozostałych hal w naszym zarządzie tak duże, że chętnych jest jeszcze więcej niż korzystających. >> Przejdźmy już konkretnie do szermierki. Czy panu dyrektorowi ta szermierka jest jakaś bliska? Czy zna jej zasady? czy dopiero dziś skorzystając z okazji pozna ją właśnie bliżej.

>> Z szermierzami od samego początku jest nam po drodze, bo to zarówno ten dominujący klub gliwicki, Piast Gliwice, ale również i Kosynie, również i muszkieter, który osiąga mistrzostwa na poziomie europejskim. Yyy, natomiast ja osobiście bardzo się cieszę, że dominującą właśnie jest klub y czy sekcja związana z Piastem Gliwice jako flagowym klubem, markowym klubem y związanym z Gliwicami. >> Jak zobaczyliśmy i usłyszeliśmy, sezon szermierczy nabiera [muzyka] tempa, a przed zawodnikami Piasta kolejne wyzwania. Najbliższe czeka ich poza granicami kraju w Budapeszcie, gdzie odbędą się zawody pucharu Europy kadetów. Za gliwickich szpadzistów i szpadistki. Trzymamy kciuki.

[muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo