XXXIV Diecezjalna piesza pielgrzymka na Jasną Górę - Ks. Daniel Bembenek | Rozmowa Dnia

19 sierpnia 2026 · 16:34 · Obejrzyj na YouTube

Już dziś zapraszamy na wyjątkową „Rozmowę dnia” z ks. Danielem Bembenkiem – przewodnikiem Grupy Żółtej Gliwickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. 🙏 Rozmawiamy o pielgrzymowaniu, które jest czymś więcej niż pokonywaniem kolejnych kilometrów. To czas modlitwy, spotkania, wspólnoty, radości, ale także zmierzenia się ze sobą i swoimi intencjami. Ile osób wyruszy jutro na Jasną Górę? Jak wygląda pielgrzymka pod kątem organizacji? Jak zmieniły się pielgrzymki przez te wszystkie lata? O tym wszystkim opowie ks. Daniel Bembenek. Grupa Żółta wyrusza 20 sierpnia z gliwickiej katedry, rozpoczynając drogę do Częstochowy. Tegoroczna trasa prowadzi m.in. przez Żerniki, Kamieniec, Księży Las, Połomię i Tworóg, a finałem będzie wejście na Jasną Górę 22 sierpnia. 👉 Szczegóły i informacje o pielgrzymce znajdziecie na https://gliwicka.com

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Witam wszystkich widzów i słuchaczy radia i telewizji Imperium. Jakub Mroczkowski, a dzisiaj ze mną w studiu ksiądz Daniel Bębenek. >> Szczęść Boże. Dzień dobry. >> Szczęść Boże. Jesteśmy w przedniu ważnego wydarzenia. 34 diecezjalna

pierwsza pielgrzymka na Jasną Górę. Więc proszę powiedzieć od czego to się wszystko zaczęło. Ta cała tradycja chodzenia na Jasną Górę. Gdybyśmy chcieli tak zacząć od tradycji pielgrzymowania w kościele, to musielibyśmy sięąć do Starego Testamentu. Chyba tyle czasu nie mamy. Ale nasza tradycyjna pielgrzymka naszej diecezji gliwickiej swoje początki no ma

już dawno, bo ślubowanie tej pielgrzymki było w 1626 roku. Stąd w tym roku szczególna pielgrzymka, bo chcemy obchodzić 400 rocznicę ślubowania tej pielgrzymki. yyy 400 lat pielgrzymowania yyy w które my się włączamy od zaledwie tych 30 kilku lat. Y to jest cała tradycja, która myślę, że yyy cieszy się

takim ogromnym powodzeniem, że dzisiaj ten duch pielgrzymowania nie tylko w naszej diecezji, ale w ogóle w kościele jakoś tak odżywa. Y stąd niezwykłą radością jest to, że jutro wyruszamy z naszej katedry na Jasną Górę po to, żeby być wierny wierni słowu. Tak. 400 lat temu ktoś dał słowo yyy jak przekazują

yyy różne historyczne przekazy. Ponoć dopiero rok później ta pielgrzymka się wydarzyła y kiedy ponoć kobiety w Gliwicach ciągnęły za uszy swoich mężów i synów, żeby wypełnili to słowo. Tak my dzisiaj jesteśmy wierni słowu i to jest niezwykłe, że ta pielgrzymka jest spełnieniem obietnicy, że będziemy z wdzięcznością pielgrzymować do do mamy. Ale potem przez te 400 lat chyba nadal

się chodziło. Nie jest to 34 raz od tamtego czasu. Ci, którzy potrafią znać się na historii i lepiej ode mnie liczą, mówią, że nieprzerwanie od tych 400 lat pielgrzymujemy. Jak mówię też sam to czytałem, że pielgrzymka pierwsza odbyła się rok później y w 27 roku. Dlatego my obchodzimy 400 rocznicę ślubowania. Ale od tych wieków rokrocznie, jak mówią

przekazy, niezależnie od historycznych różnych uwarunkowań, epidemii różnych, które były, czy wojny, pielgrzymka w większej czy mniejszej ilości wciąż była. >> Jest to pielgrzymka diecezjalna, więc to nie są same Gliwice. Kto jeszcze będzie na pielgrzymce? Skąd ludzie? No właściwie trzeba by powiedzieć, że cała diecezja jest zaangażowana w w tę pielgrzymkę, bo główny nurt, który wyruszy jutro z Gliwic, jak zbiera poszczególne grupy, ale wyrusza więcej tych nurtów, bo wczoraj wyruszył nurt z kuźni raciborskich, wszystkich tych terenów naszych ród raciborskich, kuźni. y tutaj te centralne miejsca jak Gliwice, Bytom, Zabrze wyruszamy razem z Lubińca. Pielgrzymka również z Taromskich Gór dołącza się do do Tworoga kolejnego dnia i od dwóch lat

jest także Strumień, który z Kamieńskich Mynów też dołącza się ostatniego dnia, więc można powiedzieć, że z wszystkich jakby granic naszej diecezji te te pielgrzymi szlak jakby prowadzi, ujednoczy nas na Jasnej Górze. >> To ile łącznie osób w tym roku się zapisało, bo słyszałem, że padł rekord?

Czy rekord to trzeba by sprawdzić, bo słyszałem, że kiedyś były duże liczby. Yyy, no na ten moment rejestracji online jest ponad 1600, także jest to bardzo piękna liczba. Niezwykle cieszymy się, że to tyle osób jest chętnych do pielgrzymowania, tyle osób się już zapisało. Jutro będziemy znali szczegółowe informacje, bo jeszcze jest możliwość zapisywania się na pielgrzymkę bezpośrednio przed wyjściem pod katedrą. Y także myślę, że tegoroczna pielgrzymka z jednej strony jest takim wylaniem serca pełnym wdzięczności, ale też wyzwaniem dla organizatorów niewątpliwie, żeby ogarnąć zdecydowanie większą liczbę osób niż w latach ubiegłych.

>> To zostajmy chwilę przy tej organizacji. Jak wam się to udało? Bo trzeba zebrać te wszystkie strumienie, trzeba tam pójść, musi być bezpiecznie, pewnie jakiś posiłek na trasie, noclegii. Co było największym wyzwaniem w tym wszystkim? Ja mam to szczęście, że jestem przewodnikiem jednej grupy, grupy żółtej, tej katedralnej gliwickiej i jakby z tej strony organizacja jest powiedzmy już taką wisienką na torcie. Tutaj wielkie ukłony dla wszystkich organizatorów, którzy wiem, że już od dłuższego czasu właściwie zaraz po zeszłorocznej pielgrzymce już rozpoczęły się spotkania takie, które miały planować wiadomo te uroczystości takie bardziej rozbudowane, ale na szczęście przez to, że pielgrzymujemy już od tych 34 lat w naszej diecezji, jest pewna tradycja, są zwyczaje, są nawet wyrobione pewne schematy, działania.

Jest dyrektor, który odpowiada od za trasę, ksiądz Tomek Wieczorek. jest ksiądz Adam Jasiurkowski, który jest kierownikiem pielgrzymki. W związku z tym jakby oni wewnątrz swoich kompetencji mają ludzi porządkowych, wspierających i medialnych, którzy no

robią taką robotę, że kiedy ja i cała grupa i wszystkie inne grupy, te 13, które pielgrzymujemy, po prostu czujemy się bezpiecznie i zaopiekowani. Zadaniem pielgrzyma jest y jasne modlić się, otwierać serce, ale też być posłusznym, nie? To jest myślę ogromne sprawdzeń dla wielu z nas, kiedy my będąc takim tłumem musimy wejść i słuchać tych, którzy mówią teraz tak, teraz idziecie w czwórkach, teraz się ustawiacie w taki sposób, teraz się zatrzymujecie. Choć mam takie doświadczenie, że pielgrzymka jest wielkim wydarzeniem, ale bardzo zdyscyplinowanym, nie?

>> A ile będzie kilometrów każdego dnia? Każdego dnia jest ponad 20 km. Yyy, każdy dzień różni się trochę. Yyy, najcięższy jest ten ostatni dzień yyy dla tego głównego nurtu. Yyy, no więc można powiedzieć, że około 30 km codziennie yyy idziemy, co no jest

niezłym wyzwaniem wtedy, kiedy zaskoczy nas jakaś pogoda. >> Tak. Yyy, a jaka jest średnia wieku na pielgrzymkach? Jakie grupy wiekowe najczęściej na nie chodzą? >> W tym roku jestem bardzo ciekawy, jak to się rozłoży, bo możemy się zaskoczyć. Myślę, że pielgrzymka ma to do siebie, że przyciąga zarówno tych takich wiernych pielgrzymów, takich starszych naprawdę już nawet w podeszłym wieku, którzy też pielgrzymują od samego początku i nie wyobrażają sobie tego czasu wakacji bez pielgrzymki. Zawsze jest grupa młodych, którzy albo z takich tradycyjnych parafii, środowisk, wspólnot młodzieżowych się włączają, ale są też tacy, którzy po prostu idą na przykład raz, żeby zobaczyć. Y i bardzo

to cieszy, że z roku na rok zawsze powiększa się liczba małżeństw z dziećmi. To jest niesamowite, jak widzi się te dzieciaki, które razem z pielgrzymką wzrastają i rosną. Choć gdybym miał tak na oko powiedzieć jaka jest średnia, myślę, że to jest taka no

bardzo średnia, nie? chyba najwięcej takich, którzy no właśnie w ten tradycyjny sposób pielgrzymują już od wielu lat zaczynali jako młodzi i i są w ciąż. >> Myślę, że każdy kojarzy jak taka pielgrzymka wygląda często ze swojej młodości, jeżeli jest osobą starszą. I

tutaj chcę zapytać jak pielgrzymki wyglądają dzisiaj. Czy czy świat poszedł do przodu, wy nadal idziecie na piechotę? E, to czy one wyglądają nieprzerywanie od tych przynajmniej 34 lat tak samo? >> Ja na pielgrzymki chodzę od dziecka. Mhm. y chociaż pierwotnie chodziłem z moją parafią, która ma jakby swój termin pielgrzymki na Jasną Górę i muszę powiedzieć, że choć oczywiście zmienia się często forma przekazu, zmieniają się środki dotarcia, promocji, oczywiście dużo łatwiej dzisiaj jest o organizację wielu rzeczy, chociażby posiłków na trasie czy jakiegoś takiego no wsparcia,

to jednak sama idea, to jest niesamowite. Ona potrafi przetrwać tyle lat właściwie no w niezmiennej postaci. Istotą pielgrzymki jest budowanie, mówimy bardzo pięknie, tak trochę romantycznie, ale ma coś w sobie to słowo wspólnoty w drodze, nie? Że że to jest istotą i i i to działa, nie? I to działa, że wydaje mi się, że oczywiście kiedyś pielgrzymki, które były zupełnie inne, pewnie nocowanie na pielgrzymce było jeszcze wymagające niż niż jest dzisiaj. Dzisiaj wszystko jest jakby zorganizowane. Tak. >> A gdzie śpicie? Tak przy okazji >> przede wszystkim śpimy w szkołach, w szkole w parafii w Tworogu i w szkole w Boronowie. Oczywiście tradycyjni pielgrzymi mają już połapanych swoich też jakiś lokalnych mieszkańców, którzy otwierają swoje domy i to jest niesamowite. Takie życzliwość, gdzie ja

pamiętam, jak sam kiedyś szukałem noclegu i i mówią: "No to chodź, a ile was tam jest?" No nas już jest 20, ale 21 w tym domu to się zmieści, nie? Więc jest taka ogromna życzliwość. Wiem, że część osób też ma jakiś znajomych wokół tych miejsc noclegowych, którzy też jeżdżą. Także to to te nocowanie jakoś

się tak myślę, że każdy dba o to, żeby jakoś w miarę wypocząć. Bardzo podziwiam tych, którzy no też śpią w szkole, którzy w takim tłumie śpią w gorącu. Ja pamiętam, że że też tak kiedyś sypiałem. Y teraz muszę się przyznać, że nie. Jako przewodnik grupy y stwierdziłem, że ważne, żebym jakoś wypoczął tej nocy, żeby później mieć siłę. Ale zawsze idę powiedzieć dobranoc do szkoły. To jest >> bardzo miło. >> Przynajmniej jakiś taki mój mały element wejścia, takiej takiego docenienia też nie ich tej wytrwałości. >> Na pielgrzymkach widzimy, że ludzie idą, więc widzimy, że mięśnie pracują, ale co dzieje się we wnętrzu człowieka? Jakie jest duchowe założenie pielgrzymek?

Chyba byłoby nauczciwiej, gdyby każdy powiedział, co się wydarza w jego sercu. Chociaż jako ksiądz też to jest niezwykła łaska towarzyszyć w czasie drogi, czy w rozmowach, czy w spowiedziach, czy w takich spontanicznych jakiś krótkich spotkaniach, gdzie droga w czasie pielgrzymki, ona wzmaga w

nas zaufanie i i nadzieję. Mamy zaufanie do tego, że yyy no że że Pan Bóg wchodzi w tą rzeczywistość, którą my niesiemy w sercu, ale sama droga otwiera nas na to, że yyy że czasem nie mamy wpływu na to, że niewiele rzeczy może się zmienić, ale może się zmienić moje patrzenie, moje serce, to jak ja przeżywam. I pielgrzymka daje taką okazję do tego, że można się paradoksalnie zatrzymać, nie? Bo kiedy jest się cały dzień w takiej przestrzeni słowa Bożego, y, śpiewu,

modlitwy, jednocześnie jeste we wspólnocie ludzi, którzy też przeżywają i też często dzielą się swoim świadectwem, to to niezwykle otwiera serce na doświadczenie Pana Boga, nie, który przychodzi, którego mogę zobaczyć. To jest coś, co co dla mnie na na pielgrzymce jest chyba najważniejsze, yyy, że że widzę jak Pan Bóg działa, że mogę doświadczyć tego w takiej pigułce. No trzy dni, co to jest tak naprawdę w ciągu roku, nie? A ludzie, którzy pielgrzymują od lat, mówią: "Nie wyobrażamy sobie, żeby tych trzech dni zabrakło, żeby na końcu się na przykład nie rozpłakać, kiedy już dochodzi się do celu, kiedy widzi się ten jasnogórski obraz. I nie chodzi tylko o takie taki sukces, że się udało czy wzruszenie, jakieś poruszenie. Chodzi o to, że ten ten ta droga ona zawsze coś robi w sercu człowieka.

>> Yyy to jest piękne, ale jest jeszcze dzień, żeby się zapisać, jak dobrze zrozumiałem. Yyy, więc proszę powiedzieć, jaka jest atmosfera na pielgrzymce? Pytam pod tym kątem, że 30 km to jest dużo. Wydaje mi się, że ktoś może może nawet i bać się zapisać na pielgrzymkę właśnie z takich obaw, czy da sobie radę, czy ludzie będą będą życzliwi, może nie wie co zabrać i czy dla każdego jest tam miejsce. Więc czy jaka jest atmosfera i czy jest miejsce na słabość? Doświadczenie słabości. Świat wiadomo go nie lubi. Myślę, że na pielgrzymce staje się doświadczeniem takiej takiej troski, zaopiekowania czy nawet jakiegoś współdzielenia wielu rzeczy. To jest niezwykłe. Ja nie należę do ludzi wybitnie wysportowanych i pielgrzymka, choć jasne jest wysiłkiem, jest ciężko. Będą i blazy, i pęcherze, będą opuchnięte kostki.

Klasyk. Mam nadzieję, że nic poważniejszego się nie stanie. Ważne, żeby dużo pić i dobrze się odżywiać w czasie pielgrzymki, dbać też o siebie i nosić nakrycie głowy. Y, ale sama pielgrzymka jako taki wysiłek fizyczny yyy, no, no jest wyzwaniem na pewno, tylko że to wyzwanie niesie się z kimś. Oprócz tego gwarantuje służby porządkowe, medyczne zaopiekują się każdym człowiekiem. Jeśli ktoś nie da rady, zawsze może przejechać. No nigdy nie było takiej sytuacji, że ktoś zostałby samemu jakoś porzucony. Jaka jest atmosfera? Myślę, że oprócz takiej ogromnej radości, entuzjazmu, pielgrzymka ma to do siebie, że jakiś wydobywa się taki entuzjazm, nie? że że nawet y kiedy yyy jest jakaś taka słabość, to chcesz się uśmiechnąć do drugiego człowieka, żeby też mu jakoś pomóc, wesprzeć go. Druga rzecz jest

ogromna życzliwość, zarówno wewnątrz pielgrzymki, dzielenia się różnymi rzeczami, nawet do jedzenia, ale też tych, którzy nas spotykają. Poza tym atmosfera ma to do siebie, że przez taką radość my próbujemy wejść w głąb. I ja myślę, że my w sobie mamy

wielką dzisiaj tęsknotę za taką głębią, że żeby serce zostało poruszone, żeby do tego serca no nie tak tylko pogłaskać, ale żeby je dotknąć. I pielgrzymka ma to do siebie, że tą całą taką otoczką, atmosferą, tą drogą ona otwiera serce. Więc to jest połączenie takiego, myślę, ogromnego entuzjazmu, radości, spotkania, wiary, dzielenia się wiarą, taką codziennością, też relacjami i i w to wszystko naprawdę wchodzi łaska Pana Boga. To jest niesamowite. >> To teraz czas, jeśli jeszcze są miejsca na pielgrzymce, żeby zaprosić naszych widzów, że może ktoś by chciał dołączyć.

>> Zapraszamy bardzo serdecznie. Jutro od samego rana przed katedrą naszą gliwicką będą jeszcze możliwości zapisywania się. >> Od jakiej godziny? >> Od godziny 7:00 rano. >> Y pielgrzymka rusza po Eucharystii. Eucharystia jest o 8:00. w katedrze będzie przewodniczył jej biskup Andrzej Iwanecki. Zapraszamy was kochani do do tego pielgrzymowania. Yyy, a jeśli ktoś nie może, bo to chyba też jest niezwykle ważne, to pamiętajcie, że y włączenie się w duchową pielgrzymkę jest równie ważne. Ja jestem niezwykle poruszony. W katedrze ogłaszaliśmy, że można dołączyć do duchowego pielgrzymowania poprzez takie karty, które są przygotowane też przez organizatorów. Można tam wyciąć kawałek, podać swoją intencję, przynieść. Ja zawsze miałem w plecach dużo tych intencji, ale w tym roku ten odzew jest jeszcze większy. Tak jak jest

więcej ludzi, którzy idą fizycznie, jest też więcej, którzy chcą iść duchowo, że można się chociażby tym, że nie możesz iść włączyć w to, że chcesz tam być swoim cierpieniem, chorobą, takimi trudnymi rzeczami. Myślę, że to są też bardzo konkretne drogi, które my przechodzimy w życiu, także nie bójcie się nam ich polecić też pielgrzymom. Bardzo chętnie je weźmiemy ze sobą. >> Mówiliśmy o 34 diecezjalnej pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Ze mną był ksiądz Daniel Bębenek. Dziękuję >> bardzo. Dziękuję.

>> [muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo