XXXIV Diecezjalna Pielgrzymka 🙏🥾 | 100% Gliwic

21 sierpnia 2026 · 18:00 · Obejrzyj na YouTube

🎥 100% GLIWIC | PIELGRZYMI WYRUSZYLI Z GLIWIC | XXXIV Diecezjalna pielgrzymka Dziś w naszym programie 100% Gliwic jesteśmy tam, gdzie rozpoczęła się wyjątkowa droga – przed gliwicką katedrą, skąd pielgrzymi wyruszyli na Jasną Górę. 🙏🥾 Byliśmy na miejscu, aby zobaczyć atmosferę tego niezwykłego poranka, porozmawiać z pielgrzymami i towarzyszyć im w pierwszych chwilach wspólnej drogi. Dla jednych to czas modlitwy i zawierzenia, dla innych okazja do spotkania, rozmowy i budowania wspólnoty. Każdy jednak rusza z własną intencją, nadzieją i historią. ❤️ Zobaczcie naszą relację z wymarszu pielgrzymów w programie 100% Gliwic!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Stateczność [śpiewanie] jego tarcz mi [muzyka] uklesz [śpiewanie] mocny na którym stojąc na żaden strach [śpiewanie] nocny na żarną [muzyka] wogę aik [śpiewanie] strzały którymi [muzyka] świeje [śpiewanie] przygoda w dzień biał >> już za chwilę wyruszy 34 diecezjalna piesza pielgrzymka na jasną górę i do tego jubileuszowa, ponieważ gliwiczanie 400 lat temu obiecali, że będą tam pielgrzymować i słowa do dzisiaj dotrzymują. Zobaczcie jaka atmosfera tutaj panuje. >> Kochani pielgrzymi, [odchrząknięcie] ukochani w Chrystusie, siostry i bracia, także ci, którzy odprowadzają pielgrzymów, słuchacze Bożego słowa. [muzyka] Tegoroczna pielgrzymka, jak wiemy, odbywa się w 400 rocznicę ślubowanej

pielgrzymki na Jasną Górę za ocalenie Gliwic. [muzyka] C wieki temu mieszkańcy tego grodu zwrócili się do Maryi o pomoc w obronie miasta przed [muzyka] nacami i tę pomoc otrzymali. >> Dlaczego zdecydował się pan pójść na pielgrzymkę? >> Dlaczego zdecydowałem się pójść na pielgrzymkę? Tak piękna uroczystość, że tak powiem, piękny jubileusz 400 lat od ocalenia Gliwic, od uratowania Gliwic, od ochronienia Gliwic. Więc idziemy podziękować Matce Bożej za za ten cud i zanosimy swoje modlitwy, ale także idziemy w intencji tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Czy jest to pana coroczny zwyczaj, aby na tę Jasną Górę iść? Czy to pierwszy raz?

>> Na Jasną Górę pierwszy raz, ale już Góra Świętej Anny i inne miejsca pielgrzymowania to już naprawdę po kilka dobrych razy. To jaka jest pana ulubiona część pielgrzymek? [muzyka] Jaka czynność na pielgrzymkach najbardziej? Coś panu daje? Na pewno bardzo pięknym momentem jest msza właśnie rozpoczynająca pielgrzymkę z mnóstwo ludzi. Wszyscy zgromadzamy się w jednej intencji. No ale oczywiście ludzie, których można spotkać te rozmowy w czasie marszu, myślę, że to jest każdego dnia wyjątkowe i tym szczególnym momentem pielgrzymki. >> Pierwszego dnia będziecie iść prawie 30 km. Czy to jest wyzwanie? Myślę, że nie.

Myślę, że nie. Każdy tutaj jest w sobie zawzięty, więc myślę, choćby nie miał sił i tak da radę. >> Dlaczego zdecydował się pan pójść na pielgrzymkę? >> Dzięki Janu Pawłowi II, który był w Gliwicach ostatniej dekady przed przed tym ostatnim upadnięciem, który miało go nie

być, a przybył. >> Pan będzie poniekąd tak prowadził grupę? >> Tak. Ja idę razem z Krzyżem. >> [muzyka] >> Jak będę miał na przodzie krzyż, to idę z krzyżem, >> a jak będę miał tylko znak drogowy, to prowadzę znak drogowy naszej grupy. A jak >> brązowa? >> A czy to jest trudne zadanie tak prowadzić grupę? No z jednej strony jest

ciężko prowadzić, ale z drugiej strony jest łatwo. Tylko [muzyka] wystarczy czy czy moi pomagierzy, koledzy >> Mhm. >> którzy są ubrani kamizelkach pomarańczowych, tak jak ja w podobnych. >> Mhm. >> To kierowanie ruchem, >> to oni mogą, oni mi pokazują sygnały, [muzyka] a ja odpowiadam na ten, ten, na ten sygnał i ja wiem co mam, co mam robić. >> W jaki sposób Caritas angażuje się w gliwicką pielgrzymkę na Jasną Górę? >> [muzyka] >> Karitas diecezji gliwickiej jest ściśle związany z działalnością kościoła, z kościołem i oczywiste jest to, że skoro

wychodzi pielgrzymka gliwicka, jest to jubileuszowa pielgrzymka, to karitas diecezji gliwickiej chce również uczestniczyć w tej pielgrzymce. Przygotowaliśmy dla pielgrzymów różne drobne rzeczy na drogę. To są musy, to są orzeczki, [muzyka] napoje, chusteczki wilgotne, więc myślę, że te rzeczy przydadzą się pielgrzymom w trakcie ich pielgrzymowania. >> Słyszałam, że w tym roku rekordowo jest ich dużo pielgrzymów. Czy dla każdego starczy jakiegoś upominku? >> Oczywiście, że tak. Jesteśmy na to przygotowani. A dla naszych milusieńskich, małych dzieci mamy również maskotki, przytulanki, [muzyka] żeby im było miło również pielgrzymować z rodzicami.

>> W jaki sposób można się zaangażować w pielgrzymkę w taki sposób, żeby nie tylko iść, a też pomagać? Czy trzeba być w jakiś grupach wspólnotowych? Czy każdy by tak mógł? >> Myślę, że każdy kto k chce może pomóc. Jest bardzo wiele funkcji na pielgrzymce i to i na trasie i nie na trasie. Można być bagażowym, można pomagać na rejestracji. Mnie akurat poprosili po prostu znajomi z mojej parafii, gdzie wzięli mnie, zaangażowali. Ja powiedziałem: "Spoko, jestem chętny do pomocy, mogę to zrobić." To jest naprawdę niedużo pracy, więc zapisuję ludzi, rozdajemy im pakiety, koszulki.

Już większość poszła. >> O, a co jest w takim pakiecie? >> W takim pakiecie, a mogę pokazać nawet, znajdzie się parę gadżetów. Znajdzie się nasz pielgrzymkowy śpiewnik. znajdzie się >> którą można sobie każdy może sobie ją założyć na szyję. Fajnie jest na zimę, na teraz, na każdą okazję przez głowę. I

znajdziemy jeszcze znaczek jak co roku. No w tym tutaj już są pakiety niepełne, ponieważ pielgrzymi już większość wybrali. O takie znaczki. W niektórych jeszcze zostały chyba kalendarze. Jak w zeszłym roku w naszej grupie było 35 osób, w tym roku były 102, więc >> był toak. Był to. >> A od której godziny tutaj jesteś? Tutaj od około 6:00. Dlaczego pani zdecydowała się pójść na pielgrzymkę? >> Ja wracam po siedmiu latach. [śmiech] Po siedmiu latach niestety problemów ze zdrowiem i czuję się na siłach i po prostu wracam z powrotem na na pielgrzymkę.

>> Jakie to emocje? Tak po siedmiu latach znowu pójść na pielgrzymkę. Na pewno ciężko, ale myślę, myślę, że dam radę. >> A jakie są największe wyzwania w chodzeniu na pielgrzymki? >> Największe wyzwania to siła, żeby tam dotrwać, bo jednak to jest sporo kilometrów >> dojścia tam na Jasną Górę. >> Idzie pani na całość? >> Idę na całość >> i trzy dni prawie po 30 km dziennie. >> Tak, tak, dokładnie. >> I największy wysiłek jest właśnie kondycyjny pod względem bólu nóg, czy jednak motywacji takiej w głowie? >> Jednak bólu nóg. [śmiech] Jednak bólu nóg.

>> To co panią przyciąga, żeby mimo tego bólu nóg wędrować na Jasną Górę? >> Prosić Matkę Boska o wstawiennictwo i o zdrowie i siłę dla rodziny. >> Czy ciężko iść i grać jednocześnie? >> No na pewno jest troszkę trudniej jak iść samemu i tylko się modlić. No bo trzeba uważać po pierwsze na gitarę, żeby się nie przewrócić, żeby gitara nie spadła, trzeba jeszcze dodatkowo patrzeć na nutki, żeby, bo nie wszystkie te jednak te piosenki, te pieśni się zna. No jest na pewno jest trudniej. O, odpowiadając na te pytanie, [śmiech] >> a po co pana zdaniem na pielgrzymkach się śpiewa?

>> No to jest taka powiedzmy jak można powiedzieć norma. No pielgrzymka trudno trudno sobie wyobrazić bez bez śpiewu. Także jest skupienie, modlitwa tak samo jest także także z >> całym wózkiem tam do >> to jest element nieodłączny wszystkich pielgrzymy. Tak. >> A czy w ciągu dnia dużo się śpiewa, czy jest to jakaś mniejsza część zajęć pielgrzymów? >> No raczej to jest śpiew to jest takie coś, co tych ludzi y wzmacnia nie jako

tak do przodu pcha. Jest oczywiście wszystko też przeplatane kazaniami, modlitwą, różańcem, godzinki. Jest to tak wszystko połączone, ale śpiew jest bardzo ważny w tym wszystkim. >> Jak pan gra, to wszyscy włączają się w ten śpiew, czy jest pan głównym głosem? >> Nie, ja raczej się skupiam na grze, no bo to tak ciężko to wszystko połapać i grę i śpiew. To przeważnie koleżanka,

koleżanka prowadzi te śpiewy, a a my tam się bardziej skupiamy na właśnie na na samej grze, no bo po prostu też nie pamięta się tych wszystkich utworów. Nowe dużo nowe pieśni doszły, także także to już się po prostu trzeba patrzeć na te akordy, które tam są, no i grać. No i ciężko wszystko to połapać. >> Czy ja bym mógł was zapytać, dlaczego idziecie na pielgrzymkę? >> Bo lubimy chodzić na piel, w sensie ja lubię chodzić na pielgrzymki. Byłem już nie raz. Jest to czas, który mogę spędzić z Bogiem, gdzieś tam pogłębić swoją wiarę, no i odciąć się ogólnie od

życia wszystkiego i skupić się faktycznie na na wierze. Wysiłek plus modlitwa to jest coś, co do mnie przemawia. >> A czy ma pan jakieś wspomnienie z swoich zeszłych pielgrzymek? >> Mam dużo ciekawych wspomnień, ale nie >> może się pan podzielić. Co jest? Co by pan został? Ale może niekoniecznie każdy chciałby o tym słuchać. Natomiast tak wiele ciekawych rzeczy przeżyłem. Nie zawsze udało mi się dojść. Zazwyczaj wręcz nie dochodziłem z różnych powodów, ale zdarzało mi się też dojść i do i do Częstochowy, przepraszam i i w Krakowie kiedyś byłem. Także no dlaczego idziecie na pielgrzymkę?

>> Ja bo poczułam wyzwanie. Idę pierwszy raz. Nigdy wcześniej nie szłam. To jest mój debiut, więc jestem trochę zestresowana, ale poczułam, że to jest ten moment, ta chwila i że chcę to zrobić. >> Nie wiem, czy to dobre słowo, ale czy ma pani jakieś oczekiwania względem tej pielgrzymki? Oprócz takich oczekiwań duchowych to chcę przeżyć, tak szczerze, takie prozaiczne >> przeżyć. A co jest obawią, obawą, że można nie przeżyć? Ilość kilometrów czy coś innego? >> Kondycja, nie wiem. Chcę, zobaczymy. Powiem, powiem jak dojdziemy. Mam nad też myślę, że to też taka kwestia, żeby zmierzyć się ze swoją głową trochę, prawda, bo jesteśmy sami ze sobą, a tak na co dzień dzisiaj to ciężko nam, prawda? Nie mamy takiej ciszy dookoła siebie, więc to też będzie wyzwanie.

>> Ja się zdecydowałam bardzo szybko, bardzo niedawno, bo córka właśnie powiedziała, więc ja idę czwarty raz, ale ostatni raz jak byłam to byłam 19 lat, a w tej chwili mam już trochę seniorem jestem, więc obawiam się bardzo. Ale trzy lata temu byłam do Santiago, doszłam także >> do Santiago. Skąd pani szła?

>> Szłam z z Owiedą. I to wszystko na nogach. >> Tak, tak, tak, tak. Także, także tam byłam z plecakiem. Tutaj podręczny bagaż, także myślę, że dam radę, ale też się obawiam, bo to już jest troszeczkę, no trzy lata to jest dużo w moim wieku. >> Ja w sumie od dziecka zawsze chodziłam, potem miałam taką lekką przerwę, ale właśnie jak już jestem coraz starsza, to stwierdzam, że to jest taki klimat, takie niezapomniane po prostu przeżycia. Jest tak fajnie, że właśnie zbieramy znajomych co roku coraz więcej i po prostu chodzimy. Mamy super czas, super wspomnienia. Myślę, że mega warto.

>> Czyli ty zebrałaś tutaj koleżanki? >> Y w sumie no nie, już w zeszłym roku w sumie byłyśmy obie tutaj właśnie z koleżanką. W tym roku jeszcze kolejna koleżanka przyszła, także tak. No zbiera się ekipa, ale my tak razem wszystkie. Zawsze na festiwal życie właśnie na pielgrzymki. Także >> no czy was jeszcze osobno mogę zapytać, dlaczego zdecydowałyście się iść na pielgrzymkę? Bo namówiły mnie koleżanki, ale zapowiada się fajnie, więc >> A stres, obawa przed kilometrami, czy bardziej radość ci towarzyszy? >> Radość, radość, radość. >> Okej. A ty dlaczego zdecydowałeś się iść do >> Mam intencje za maturę, no i za męża oczywiście. No i po prostu.

>> Ale kandydat już jest czy dopiero? >> Powiedzmy, że jest. Jest. >> Dlaczego idę? >> No pogłębić relację, tak tą duchową. A też, bo idę całą rodziną. Akurat nie ma, nie ma ich tutaj, ale też no tak jak żeśmy poszli pierwszy raz, tak już co roku chodzimy i to nawet

nie, że dzieciaki trzeba namawiać, tylko dzieciaki same chcą. Jak byliśmy pierwszy raz na pielgrzymce, to byliśmy akurat na Rybnickiej. No to dzieciaki tego samego, bo akurat w tym samym miesiącu Rybnicka jest mniej więcej tam trzy tygodnie wcześniej, to mówił, że chcą iść na Gliwicką. Y także w zeszłym roku byliśmy na na dwóch, na Rybnickiej i na Gliwickiej. No w tym roku Jubilejzowa no >> nie można było tutaj no nie być. >> A dzieci dają radę taką ilość kilometrów. >> To znaczy najmłodszy no to jakśmy ctery lata, no to miał cztery latka, tak? No

to większość czasu w wózku, ale praktycznie no potem reszta no to dzisiaj to 11, 14 i 15 lat. No to oni już nawet jak żeśmy ctery lata szli, no to ten jeszcze najmłodszy, no to miał wtedy to wtedy miał te sść s no to y no to większość szedł, ale gdzieś tam jakiś czas no musiał na wózku iść. A teraz no tej najmłodszy podejrzewam, że no połowę przejdzie, połowę połowę no w transpc. >> A czy pani ma jakieś doświadczenie pielgrzymkowe? >> Oczywiście, że tak. W młodym wieku, kiedy byłam młodsza, również pielgrzymowałam ze swoją rodziną. z siostrą, z bratem pielgrzymowaliśmy do Częstochowy, ale również na inne krótsze, że tak powiem, [muzyka] odcinkowo pielgrzymki.

>> Co pani dają pielgrzymki, że jeszcze pani chce i ma siłę pielgrzymkować? >> No na pewno takie zmierzenie się ze sobą. A poza tym najważniejsze są intencje i mam bardzo ważne intencje i mam nadzieję, że przekupię tym Pana Boga trochę. >> A jak się pan czuje tak chwilę przed wymarszem? Jakie emocje panu towarzyszą? Bardzo piękne, bardzo piękne. Będziemy się widzieć na Jasnej Górze. Będę się modlił za wszystkich. >> Dziękuję bardzo >> i miłego i módlcie się tylko, żeby nie padało. >> Pewnie >> tak, ale żeby nie padało. Może być tak jak jest pogoda, może być trochę nawet cieplej, ale byle nie padało i żeby

straże pożarne nie wyjechały na środek ulicy, bo ja się schowam do płotu. >> Obecnie wielka radość. Wielka radość i że tak powiem taki ogień płonący w środku, bo już chciałbym po prostu rozpocząć i ruszyć. >> Myślę, że dobre emocje poniosą. Dzisiaj też nie idę na całość, więc będę miał trochę czasu, żeby potem odpocząć, ale wiem, że niektórzy tutaj z rejestracji też idą całe odcinki, więc im będzie trudniej. >> To co takiego jest dobrego w pielgrzymkach, że ludzie na nie chodzą? >> To jest ten duch, który czuwa nad wszystkimi pielgrzymami. To jest ta radość bezpośredniego spotkania. z Maryją.

To jest radość uczestniczenia i dziękowania i chwalenia Boga. >> Atmosfera jest przepiękna, jest radosna, jest pełna emocji, miłości, wywiązują się nowe znajomości, nowe przyjaźnie, także polecam każdemu, żeby poszedł na taką pielgrzymkę. Jedna najpiękniejsza rzecz w pielgrzymkach. Yyy,

nie wiem, chyba zmęczenie i to poczucie bliskości gdzieś tam faktycznie z Bogiem i w ogóle wspólnotą. No to jest coś, co mnie tu ciągnie. to poczucie wspólnoty takie, że jesteśmy razem, że możemy na siebie liczyć wzajemnie, że nawet jak mi się coś stanie, to wiem, że nie zostanę gdzieś tam z tyłu, bo ktoś tam mi pomoże. Także jestem na pewno tym bardzo zafascynowana, że

jeszcze jest taki ludzki czynnik w ludziach. >> Znaczy ja się tu czuję jak na wakacjach. Powiem, nie wypoczywam nawet tak jak na wakacje gdzieś na urlop pojadę, to nie wypoczywam tak jak tutaj. Po prostu, no po prostu wypoczywam. Spokój się czuję jak po prostu na wakacjach. Ta życzliwość taka ludzka, y

to jak się idzie, no naprawdę rewelacja. Stąd stąd jesteśmy tu co, co rok. >> Co dla ciebie jest najlepszego w pielgrzymkach? Po co na nie chodzisz? To jest trudne pytanie. Y, myślę, że w pielgrzymkach sama ta atmosfera bycia w takiej bliskości z tą wspólnotą ludzi, która idzie, y, przyjmujemy siebie takimi, jakim jesteśmy. Wiadomo, jesteśmy zmęczeni, niewyspani i głodni, ale z drugiej strony panuje taka atmosfera życzliwości, bycia ze sobą, że te wszystkie nasze braki nie

są ważne i po prostu cieszymy się, że możemy tam być ze sobą, iść razem i no wiemy, że mamy ten wspólny cel. >> Ruszaj, ruszaj tam, gdzie ziemię obcelą daje ci Pan. Ruszaj, ruszaj, ruszaj pan tam gdzie ziel obiecana jest. Jeszcze raz [muzyka] ruszaj, ruszaj ruszaj tam, gdzie ziemię

obiecaną daję ci Pan. Ruszczaj, ruszczaj, gdzie ziemia obiecana jest. >> [muzyka] >> Wyruszył kiedyś tam ze swego orchaskiego [śpiewanie] wierzył mu wierzę wierzę że w takim [śpiewanie] >> i usłyszy ruszaj ruszaj ruszaj tam g ziemi Yeah.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo