Wakacje? Oni nie zwalniają! Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa | Na Sportowo
Wakacje to dla wielu czas odpoczynku, wyjazdów i leniwych poranków. Ale nie dla uczestników Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej. Nawet w środku lata leś nie ścieżki parku kultury i wypoczynku zapełniają się biegaczami i miłośnikami nordic walking. Słońce, sportowa atmosfera i przede wszystkim chęć aktywnego spędzenia czasu – to ich sposób na wakacje. Podobnie jak i w poprzednich edycjach na uczestników czekała tradycyjna, pięciokilometrowa trasa. Dla bardziej ambitnych była również możliwość pokonania dłuższego dystansu. Ale w Parkowej Prowokacji nie chodzi wyłącznie o wynik i czas. Liczy się przede wszystkim systematyczność. A powodów, żeby wracać na kolejne edycje, jest naprawdę sporo.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Wakacje to dla wielu czas odpoczynku. wyjazdów i leniowych poranków, ale nie dla uczestników gliwickiej parkowej prowokacji biegowej. Nawet w środku lata leśne ścieżki Parku Kultury i Wypoczynku zapełniają się biegaczami i miłośnikami Nordic Walking. Słońce, sportowa atmosfera i przede wszystkim chęć aktywnego spędzenia czasu. To ich sposób na wakacje. Podobnie jak i w poprzednich edycjach na uczestników czekała tradycyjna 5kilometrowa trasa. Dla bardziej ambitnych była również możliwość pokonania dłuższego dystansu. Ale w parkowej prowokacji nie chodzi wyłącznie o wynik i czas. Liczy się przede wszystkim systematyczność, [muzyka] a powodów, żeby wracać na kolejne edycje jest naprawdę sporo. Co więc sprawia, że uczestnicy pojawiają się na starcie kolejnych prowokacji, nawet wtedy, gdy
większość [muzyka] z nas myśli przede wszystkim o wakacyjnym odpoczynku. O to zapytaliśmy Martę. >> Nie no, forma na wakacje to kluczowa sprawa. Widzę 21 km. Czy żeby te bieganie częstsze było? >> Bieganie częstsze i triatlon przede [muzyka] wszystkim. Także wakacje to typowo pod starty. >> Dzisiaj pogoda dopisuje to jakieś ambitne plany na tę prowokację. >> Dzisiaj siostrę i męża poprowadzić, bo w końcu dali się sprowokować do biegania. >> Pierwszy raz. >> Pierwszy raz. [muzyka] No >> jedni biegają, inni wybierają marsz z kijkami. Dla Ani i Marka Nordic Walking to sposób na aktywne spędzenie czasu i wspólne pokonywanie kolejnych [muzyka] kilometrów. Jak przygotowywali się do tej prowokacji?
>> No chodzimy regularnie, więc jesteśmy przygotowani. >> To Co to znaczy regularnie, codziennie? >> Nie, nie, nie aż tak mocno. To nie >> od czasu do czasu. >> Czemu chodzicie? To tak dla frajdy czy dla zdrowia? >> Dla frajdy i dla zdrowia. >> To jaki cel na dzisiaj na te na tą prowokację wakacyjną? >> Dojść. Dwa kółeczka. >> Dwa kółeczka. >> Dwa kółeczka dzisiaj robimy. >> Bogusława zaczepiliśmy już po starcie. Wakacyjny marsz nie był dla niego powodem do zwolnienia tempa. Wręcz przeciwnie. Kolejna prowokacja to kolejna okazja, żeby wyjść z domu i aktywnie spędzić czas. Cześć. Ja widzę, że ty tak spokojnie zacząłeś ten marsz.
>> No bardzo spokojnie, bo z dziećmi idziemy, to musimy pilnować ich. >> A może dzieci was? >> Albo dzieci nas. >> Skąd się pomysł wziął na prowokację dzisiaj? >> A my już >> drugi rok teraz chodzimy. >> Czyli to nie jest pierwszy raz dzisiaj. Nie, nie, nie. Zięć nas w to wciągnął i tak się bawimy w to. >> Nie [muzyka] obawiasz się, nie wiem, o to, że się przegrzejecie albo coś, bo lato, środek, >> nie? Spokojnie, mamy [muzyka] wszystko już obcykane, opanowane, także nie ma problemu. [muzyka] >> Są też uczestnicy, dla których parkowa prowokacja to już nie jednorazowa przygoda, ale regularny punkt w kalendarzu, którą edycję zalicza już Krystian.
>> No i to już chyba czwarta edycja. Zmieniło się coś w twoim życiu od [muzyka] czasu, jak zacząłeś chodzić za prowokacje? >> Bardzo dużo. >> Co na przykład? >> Bardzo dużo. No co ze zdrowiem? Dużo mi to pomogło w jakiś stworzeniach kręgosłupa, o szczególnie górnych tych walkowych. >> Dobry, dobry. >> I i to to no rzeczywiście dobre to było.
>> Ktoś ci doradził, [muzyka] czy tak sam zacząłeś? No córka mnie sprowadziła, [śmiech] >> czyli rodzinnie. No to super. W ogóle fajna sprawa, nie? >> A że chodzić lubiłem zawsze, to no to się dałem z namówić. >> Wojtek jest już zaprawionym biegaczem. Teraz swoją sportową pasją próbuje zarazić również syna Marka, bo wspólne bieganie może być nie tylko sposobem na poprawę kondycji, [muzyka] ale także dobrym rodzinnym celem. Y Wojtek, widzimy się na gliwickiej prowokacji parkowej. Widzę koszulka z numerem 12. Co to oznacza? >> Yyy, że to jest koszulka z zeszłego roku z 12 y 12 edycji biegowej prowokacji.
>> Skąd się wziął u ciebie pomysł [muzyka] na bieganie tutaj po lesie, po parku? >> Tutaj po lesie, po parku to był przypadek na chyba na Facebooku czy gdzieś żeśmy zobaczyli, że jest taka akcja i że można by spróbować. A że biegamy, zaczęliśmy biegać tutaj w trzy lata temu, a wcześniej biegałem sobie po innych biegach, półmaratonach czy jakiś bieżkach górskich. Coś to wniosku, że weźmiemy syna i spróbujemy tutaj. A że jest piłkarz, no to dla niego bieg będzie bardzo dobry. >> Ty jesteś piłkarz, [muzyka] a to bieganie za piłką troszeczkę inne niż bieganie tutaj po lesie. Widzisz różnicę?
>> Tak, widać różnicę, ponieważ za piłką jest [muzyka] krócej, ale szybko trzeba przebiegać, a tutaj dłużej, ale wolniej biegać. Złapałeś tak zwanego bakcyla, jak cię tutaj tata namówił, czy to mówisz, [muzyka] to nie dla mnie. >> Chciałem biegać, biegać. >> Co byś powiedział kolegom, koleżankom, żeby też tutaj się przyłączyli do ciebie? >> No, że warto biegać, bo fajne tereny są. [muzyka] Cień i nie jest ciepło w lesie. Jest idealna temperatura do biegania. >> Świetnie. A jak z tym wstawaniem rano? No 10:00 trzeba być na starcie, to trzeba, nie wiem, o 7:00 wstać. 8s:00.
8ma: wstać, ale chcę, [muzyka] chcę biegać, więc wstaję. Chociaż czasami jest ciężko. [śmiech] >> Motywować trzeba. Powiedziałeś wcześniej o tych biegach górskich, po maratonach. No to jesteś tutaj przykładem, że w [muzyka] każdym wieku można nawet pokonywać takie trudności. Jak to się zaczęło >> w każdym wieku? U mnie się to zaczęło w ten sposób, że chciałem zrzucić troszeczkę z wagi. Zacząłem [muzyka] biegać po lesie łamenckim i po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że skoro już biegam jakieś tam dystanse robię 5, 10, 15 km, to trzeba by zobaczyć, czy dam radę powiedzieć o jakimś takim biegu. A że lata temu organizowaliśmy, pomagaliśmy organizować bieg rzeźnika w Bieszczadach, to też wniosku, że znałem te tereny i że mówię spróbuję pobiec troszeczkę po górach. No i udało się.
Pierwszy bieg to był chyba pi ctery albo pi lat temu właśnie [muzyka] bieg rzeźnika i później tylko oczywiście tam są różne dystans ja miałem dystans do 26 km to był mój maksymalny bo tak biegam i po tym biegło też wosku że jest fajnie że to jest całkiem inny bieg że warto spróbować tam i zmieniłem kierunek biegu z takich półmaratonów miejskich na górskie muszę też się pochwalić że syn też już pierwszy ma za sobą 6 kilometrowy taki bieg nie stricte górski ale już pod przewyższeniami i chyba mu się podobało >> i na ot takie na otwarcie jednej takiej ulicy to przebiegłem 10 [muzyka] km.
>> No to bardzo ambitnie. To życzę wam w takim razie zdrowia i utrzymania formy i do zobaczenia w następnych prowokacjach. >> Dziękujemy. Do zobaczenia. >> A skoro o rodzinie mowa, tę ekipę trudno przeoczyć. Bogusia, Kasia i Mateusz, babcia, mama i syn prasę pokonali razem w swoim tempie. Jak oni to robią? >> Babcia już trochę chodzi na tych kijach. Najpierw biegała, teraz chodzi. ze względu na kolano, a córcia się zaraziła chyba od sióstr, bo siost [muzyka] dwie siostry jeszcze biegają, więc sądzę, że że chyba chyba od tego >> chodzisz, bo rozumiem, że nie tylko w prowokacji, tak, że to jest bardziej [muzyka] ambitnie, to powiedz.
>> Znaczy chodzę też na zabiegi, na jakieś różne są organizowane biegi, więc ja [muzyka] staram się korzystać z tego. Szczególnie góry, kocham góry. góry. Bardzo, bardzo takie dystanse do 20 20 parę kilometrów, >> ale to trzeba mieć zdrowie do tego i kondycje. >> Na pewno trochę wytrzymałości trzeba. >> Ty mamie zazdrościsz? No na pewno chciałabym tak jak mama w jej wieku, żeby być w tak dobrej kondycji. No i żeby brać z niej przykład, bo kiedyś tam chodziłam do szkoły sportowej, grałam wręczą, ale później długo, długo gdzieś tam sport był troszkę w odstawce ze względu na pracę. Natomiast no od początku tego roku tutaj na tą prowokację zaczęłam chodzić. No i tak staram się troszeczkę rozkręcać. Dzisiaj z mamą poszłam, więc tempo dała takie, że ja ledwo przeszłam, ale super.
>> No to tylko podziwiać mamę. Już można powiedzieć, że jesteś wdrożona w tą prowokację, że to zostanie, bo ja słyszałem, że jak się tu raz przyjdzie, to potem nie da się. Co? >> To się zostaje już. >> Tak, na pewno. Na pewno zostaniemy. >> Powiedz mi, czy ty uważasz, że masz trochę szaloną babcię? No coś tam na pewno, ale po prostu tak już rodzinnie wypadło i babcia też to głównie zaczęła, więc po prostu tak już jest chyba rodzinnie. >> Ty też? >> No częściowo tak. >> Biegasz? >> Masz numer? Tak, >> tak, biegam. >> No i jak ci idzie 5 km z trudem?
>> E, znaczy coraz prościej idzie. Po prostu z czasem zaczyna być coraz prościej i coraz chętnie zaczynam to biegać. [muzyka] >> A zdradź mi, jak pojedziecie dzisiaj do domu, nie wiem, będziecie jedli obiad, będzie dyskusja na temat kto był lepszy, jak to jest z tą kondycją. No nie wiem czy będzie taka dyskusja, ale na pewno [muzyka] będziemy się chwalić tymi wynikami i że coraz bardziej się poprawiamy. >> Mirek, szef grupy tutaj chodziarzy. >> Nie, nie, my nie mamy szefa. >> Mamy szefa.
>> Organizator, koordynator, można tak powiedzieć. Spontanicznie chodzimy. Po prostu jest to jakaś forma ruchu, oderwania się od biurka, prawda? Yyy uważamy, że jak najbardziej takie taka integracja na świeżym powietrzu, fajna pogoda jest jak najbardziej yyy przyjemną formą spędzania yyy sobotniego
poranka. >> Właśnie chciałem cię zapytać o to, no bo mamy środek lata, mamy ciepło, [muzyka] mamy plażę. Nie lepiej byłoby teraz gdzieś nad morzem? >> Może byłoby i lepiej, ale no jest sobota, niestety musimy iść do pracy w poniedziałek, także mobilizujemy [muzyka] się nawzajem i konkurujemy też ze sobą w ramach grupy firmowej. Ale teraz poruszyłaś fajny wątek, czyli niekoniecznie trzeba być w górach, żeby dobrze się bawić weekend. Można na prowokacji. >> Ja bym wolała w górach, ale jak nie mogę być w górach, to na prowokacji. >> Często tutaj uczestniczycie w tym wydarzeniu?
>> Ale nawiążę tutaj. W górach my nie mamy szans po prostu do koleżanki zą chciałam zauważyć. No to dzisiaj się tak udało. No [śmiech] dobre śniadanie zjadła, to dlatego. >> Okej, powiedz mi, [muzyka] bo ty podobno jesteś tutaj inicjatorem w ogóle tego chodzenia, tak? >> Znaczy tak naprawdę inicjatorem był kolega, który zaproponował coś takiego. No i stwierdziliśmy, że czemuż by nie poboć się w taką w taką grupę. Mówię, w sumie w firmie mamy grupę biegaczy, mamy grupę rowerzystów, mamy piłkarzy, siatkarzy, no i powstała grupa kkarzy, że tak powiem. A to też jest ciekawe. To znaczy, że wy wewnętrznie tak z sobą, nie wiem, rywalizujecie, kto więcej, kto kto ma większą grupę, [muzyka] kto więcej kilometrów przejedzie, lepszy wynik osiągnie.
>> Znaczy to tak między grupami może rywalizacja nie ma nie ma jakoś [muzyka] takiego takiego miejsca, bardziej czasami wewnątrz grupy, tak? To troszkę zawsze tej rywalizacji jest. Sprawdzić się, zobaczyć kto jest lepszy, kto jest gorszy, czy ktoś gdzieś kogoś przegonił, czy ktoś gdzieś kogoś zostawił w tyle. Natomiast gdzieś tam między grupami nie rywalizujemy, bardziej bardziej traktujemy to jako zabawę. A są osoby, które są w trzech grupach, także no jakby ruch nie jest nam obcy. >> Parkowa prowokacja potrafi więc łączyć pokolenia, przyjaciół i całe rodziny. A teraz poznajmy jeszcze jedną wyjątkową ekipę, rodzinę Radka. Radek, ja ciebie widziałem jak przekraczasz tą [muzyka] linię mety, to tak trochę zmęczenie dość mocno było, co? Przyznaj się.
>> Tak, tak było, ale tym razem chyba [muzyka] pobiliśmy swoje rekordy, bo najlepiej wczasowo wypadliśmy. No i po prostu sprowokowaliśmy się. Daliśmy się sprowokować. >> To pięknie. To powiedz, jaki [muzyka] miałeś czas, jak pierwszy raz tutaj pokonałeś tą trasę? >> Och, 55 minut było, a teraz mieliśmy 40.
>> To postęp ogromny. >> Także dzisiaj były wyjątkowo i tutaj z moją córeczką też biegliśmy [muzyka] razem. Ona mnie dopingowała. Tutaj też z koleżanką. Powodowały, że przyspieszałem. Ale z tego co mówisz to taka fajna przygoda na sobotę, fajny sposób, żeby zacząć [muzyka] weekend. Tak to odbieracie? >> Tak. Tak. To jest taka prowokacja do ruchu właśnie, mobilizacja, [muzyka] bo inaczej byśmy siedzieli pewnie w domu, pewnie przed telewizorem, a może po prostu skromny spacer, a tak jednak jest ten pod na czole. E, czyli ta energia została oddana, którą tak kumulujemy sobie co dnia latami.
>> Julia, powiedz, ty tutaj przyszłaś po to, żeby dzisiaj nie sprzątać pokoju, co? Żeby mieć wolne? Nie, >> nie. To czyli jesteś y pamiętasz kiedy pierwszy raz tutaj biegłaś? Dawno. >> Yyy, chyba dosyć dawno. >> Dosyć dawno, bo chyba tylko dwa albo jeden bieg opuściły, więc starają się uzyskać ten puchar. Tak
słynny. Nina, ja widzę, co to? Koszulka Barcelony. >> Tak, >> to ty jesteś fanem też piłki nożnej i w ogóle sportu. Grasz w piłkę gdzieś? >> Tak. WKKS Katowice. >> Świetnie. No to tutaj dla ciebie te 5 km to co? To taka pestka. Tak. Przebied? >> Tak. Nadia. [muzyka] >> A ty kto cię tutaj ściągnął? >> Tata. >> Tata. To jest kara czy nagroda? >> Nagroda raczej >> za dobre zachowanie. Tak. >> Tak. Fajnie tak w sobotę rano wstawać. Tak. Nie byłoby do 10:00 pospać. >> Nie lubię spać, więc fajnie pobiegać sobie. No to jeśli lubisz biegać to jeszcze jedno okrążenie będzie?
>> Raczej nie. >> Tata, ja widzę tutaj młody przedstawiciel. [muzyka] Kondycja jest, forma jest. To co, ile dzisiaj? 20 było. >> No troszeczkę mniej, 4 km. 4,2 dokładnie. Ale to jest wystarczające jak na pierwszy raz po to, żeby się jednak właśnie zerwać z [muzyka] tego łóżka, przyjść, poruszać się, pobiegać, także wystarczająco dla dziewczyn też. Także jest to optymalna optymalny dystans. >> Pierwszy raz to co nie biegałeś wcześniej tutaj? A czy ja biegałem, natomiast pierwszy raz, w sensie w tym roku jesteśmy pierwszy raz yyy liczniejszą grupą. Od stycznia zaczęliśmy yyy i kontynuujemy. A więc, ale ja już wcześniej tutaj biegałem yyy bardziej regularnie rok temu, 2 lata temu, ctery lata temu. Także tutaj już znam te środowisko i stąd teraz kontynuacja.
>> Jak widać na parkowej prowokacji każdy może znaleźć coś dla siebie. Można biegać, maszerować, rywalizować, ale można też po prostu spotkać się z innymi i aktywnie rozpocząć kolejny wakacyjny dzień. A dla najbardziej wytrwałych jest jeszcze jedna dodatkowa motywacja. Aby zdobyć złotą statuetkę trzeba zaliczyć wszystkie 12 prowokacji. Tu liczy się więc nie tylko forma, ale przede wszystkim konsekwencja. Kolejna okazja by założyć sportowe buty i ruszyć na trasę będzie już 29 sierpnia w sobotę o godzinie 10:00.
>> [muzyka] [muzyka]


