Piłka Halowa na najwyższym poziomie | Na Sportowo

7 października 2026 · 17:31 · Obejrzyj na YouTube

W najnowszym odcinku programu „Na sportowo” zaglądamy na przygotowania do Main Round UEFA Futsal Champions League w Gliwicach! Odwiedziliśmy zawodników podczas treningu, aby zobaczyć, jak wyglądają ostatnie przygotowania przed międzynarodową rywalizacją. ⚽💪 🎤 Porozmawialiśmy także z zawodnikami o ich nastawieniu przed turniejem, nadziejach związanych z nadchodzącymi spotkaniami oraz doświadczeniach, które wynieśli z wcześniejszych rozgrywek. Pytamy, czego spodziewają się po rywalach i z jakimi celami wychodzą na parkiet. Przed nimi wymagające mecze, europejscy przeciwnicy i walka o jak najlepszy wynik! 🔥🏆 🎥 Jak zawodnicy przygotowują się do Main Round UEFA Futsal Champions League? Zobaczcie najnowszy odcinek.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

Jesteśmy dziś w Priero Arena, gdzie pomiędzy 27 a 30 października odbędzie się tutaj pierwsza runda, a dokładnie Main Rand Champions League futsalu. Gospodarzem tego wydarzenia jest Piast Gliwice i nie jest to po raz pierwszy w historii. Piast jako klub zagra już trzeci raz Champions League. Natomiast drugi raz to Prizero Arena będzie gospodarzem właśnie tego wielkiego wydarzenia. Nie jest przypadkiem, że akurat Gliwicom powierzono organizację tej Miner Rant w grupie, w której gra Pias Gliwice, bo rok temu na inauguracyjny mecz z Underlech Bruksera przyszło tutaj 10 000 ludzi i jest to rekord jeśli chodzi o Ligę Mistrzów Frekwencyjny w Europie. Dlatego też Gliwice futsalem stoją. O tym też doskonale wiemy, bo tutaj futsal się narodził. Tu była, tu był pierwszy mistrz Polski. No a teraz gra aktualny

mistrz Polski Piast Gliwice. A my dziś rozmawiamy tutaj z piłkarzami i z trenerem Piast Gliwice Futsal o tym, co właśnie wydarzy się pomiędzy 27 a 30 października, kiedy podejmiemy tutaj mistrza Węgier, mistrza Bośni i mistrza Azerbejdżanów, 21rotnego uczestnika Ligi Mistrzów. Wyobrażacie sobie co tutaj się będzie działo? Jeśli nie, to zobaczcie nasz program. Zaczął się już kolejny sezon w Futsal Ekstraklasie. Za chwileczkę wystartujecie w Lidze Mistrzów. Ale ja jeszcze nawiążę do poprzedniego sezonu, no bo y obroniliście tytuł mistrza

Polski. Rzadko się to zdarza. Powiedz, jak mocny jest Pias Gliwic? >> No tak, udało nam się obronić ten tytuł i myślę, że w tym sezonie będziemy jeszcze mocniejsi. wzmocniliśmy się paroma zawodnikami, jest jeszcze większa konkurencja, także myślę, że ten sezon będzie jeszcze ciekawszy i i jeszcze lepszy dla nas. Niektórzy mówią, że jesteście taką taką polską Barceloną, jeśli chodzi o futsal. No bo nie ma na was jednak mocnych. Są drużyny, są zawodnicy, ale wygrywacie prawie wszystko, jak to robicie. No tak, myślę, że że głównym naszym atutem jest jest kolektyw, to co tutaj trener tworzy na treningach z nami, [muzyka] jak nas ustawia, także także też jaki jakim jesteśmy kolektywem poza boiskiem. Myślę, że to wszystko wpływa na to i na nasze wyniki.

W zeszłym sezonie przyszedłem tutaj z kontraktu jeszcze wtedy Lubawa. Ściągnął mnie tu Rafał Frans, czyli dyrektor sportowy. No ale to oczywiście z z porozumieniem trenera. Także, także cieszę, cieszę się, że jestem tutaj już od zeszłego sezonu i i zobaczymy co będzie dalej. >> Konstrak to też bardzo mocny zespół, [muzyka] też walczy o w każdym sezonie ostatnio, przynajmniej o najwyższe cele. Ta decyzja była trudna? Nie, nie była aż taka trudna, bo

troszkę mieliśmy różne zdanie na różne tematy w poprzednim klubie, także także dostałem wolną rękę, że że mogę odejść z klubu i i to nie była taka trudna decyzja, gdyż odezwał się do mnie mistrz Polski, to to myślę ciężko było odmówić. >> Mistrzowi się nie odmawia. Powiedz, bo ty masz duże doświadczenie, grałeś już w paru klubach. Co się mówi o Piaście Gliwice w środowisku futsalowym? Podziwia się ich, czy zazdrości? Jak, jak, jakie są odczucia? >> No na pewno jest to jeden z niewielu klubów w Polsce, który można naśladować, bo jeżeli chodzi także o aspekty pozasportowe, czyli organizacyjne, no to jest jest naprawdę w topie w Polsce, więc myślę, że że wszyscy wszyscy patrzą na Piasta Gliwice tutaj [muzyka] z dużym uznaniem.

>> To w ramach wstępu bym powiedział, bo teraz przechodzimy do Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie. No działo się tutaj w arenie Underlech. 10 000 ludzi, rekord frekwencji w Europie, potem kolejne spotkania, no i awans do kolejnej rundy. Jak jak wyście to odebrali? To było chyba bardzo duże przeżycie dla ciebie też. >> No tak, oczywiście było to coś wspaniałego grać przed takliczną publicznością w Lidze Mistrzów, także to na pewno było niezapomniane przeżycie, ale ale wierzę, że to jest to nie jest koniec. To nie było już nasze największe przeżycie, tylko dopiero przed nami te te najfajniejsze, te największe emocje, bo bo w tym roku liczę, że i pobijemy rekord frekwencji i zajdziemy jeszcze dalej w Lidze Mistrzów.

>> Ambicje, widzę sąy, aspiracje też i bardzo dobrze, bo takie cele sobie trzeba stawiać, ale no to jednak jest Liga Mistrzów chyba troszeczkę, albo nie troszeczkę dużo wyższy poziom niż futal Ekstraklasa. Zgadzasz się ze mną? No ogólnie tak, ale uważam, że polska liga poszła mocno do przodu i naprawdę nie mamy się czego czego wstydzić. Myślę, że nasze czołowe drużyny spokojnie spokojnie mogą właśnie walczyć w Lidze Mistrzów i i nie jesteśmy już takim Kopciuszkiem tylko tylko naprawdę myślę, że Europa się z nami liczy. >> No to teraz przejdźmy już do konkretnego, tej pierwszej rundy, która tutaj za gości w Gliwicach. Jak oceniasz tych [muzyka] rywali? Który z nich może sprawić wam największy kłopot?

Ciężko stwierdzić z kim będzie największy kłopot, bo tamte drużyny też trochę pozmieniały składy. Myślę, że że grupa jest stosunkowo wyrównana, ale uważam, że to my jesteśmy faworytem i podchodzimy do tego, że każdy mecz musimy wygrać. >> Ale to fajnie brzmi, bo cztery zespoły i [muzyka] czterech mistrzów swoich krajów. No to robi wrażenie. >> No tak, tak, zdecydowanie. Dlatego tak jak powiedziałem, że że myślę, że ta grupa jest wyrównana, ale ja wierzę w nasz zespół. Widzę jak trenujemy, jak pracujemy na treningach i jestem bardzo optymistycznie nastawiony. Co jest waszą siłą? Co jest tą stroną, która przeważy na waszą korę?

>> Myślę, że że przede wszystkim ten kolektyw, ta drużyna jest bardzo wyrównana. Tu niezależnie kto gra, myślę, że poziom sportowy na boisku nie spada. No i też jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie, motorycznie, także także myślę, że tym też spowodujemy to, że awansujemy dalej. >> I na koniec takie trudne pytanie. Wiem, dla sportsowców. Jak przekonać kibiców, żeby kupili bilet i przyszli tu na salę i was dopingować? >> Myślę, że te osoby, które już były na futsalu, na meczu futsalu, nie trzeba zbyt długo przekonywać, bo, bo wiedzą ile jest emocji, jak szybko wszystko się dzieje na, na parkiecie. A tych, którzy jeszcze nie byli, no to zapraszam bardzo serdecznie, [muzyka] bo naprawdę myślę, że nie pożałują tego.

>> Ze mną jest Michał Widuch, kapitan Piasta Gliwice. W pewnym sensie już nawet chyba legenda futsalowego Piasta Gliwice, bo Michał jest od początku tego klubu. To był, jeśli się nie mylę, rok 2016, 10 lat minęło. Michał, spodziewałeś się, że ten projekt Piast Gliwice Futsal tak się potoczy, że będziecie grali w Licemistrzów, że będziecie zdobywać tytuły mistrza Polski? Z jednej strony przychodząc tutaj przyszedłem dla pewnych marzeń, dla wizji, która która tu była roztoczona i i ta wizja właśnie zawierała to, że że będziemy walczyli o mistrzostwo Polski, że będziemy starali się zaprezentować w Europie, ale no uczciwie też powiem, że jakby te marzenia 10 lat temu były w zupełnie innym miejscu niż niż teraz się zrealizowały, więc szczególnie ten początek nie zapowiadał, że że ta historia się tak potoczy. Slot wielu

sytuacji, zaangażowanie wielu ambitnych ludzi z wizją i z pasją doprowadziły nas do tego, że że w ciągu ostatnich pięciu lat trzy razy tą ligę naszą wygraliśmy i i trzeci raz będziemy mieli możliwość zaprezentowania się w Europie. Więc więc miałem nadzieję, że tak to się potoczy, ale ale to jakby były takie marzenia dosyć płonne i i dalekie na tyle, że że

niekoniecznie namacalne. >> No 10 lat temu to były pojedyncze kluby. Jeden, dwa kluby w sezonie były tak całkowicie profesjonalne i to one wyznaczały kierunek, ale ale no bądźmy [muzyka] też uczciwi wobec siebie. To myślę, że nasz rozwój tego, w którą stronę prezes czy czy [muzyka] dyrektor Pranc poprowadził ten klub, wyznaczył ten tą jakość w Polsce i

chcąc nie wszystkie zespoły, które chcą się liczyć podążają za nami i oczywiście każdy ma swój pomysł, swój kierunek, ale ale myślę, że przede wszystkim m to co my zrobiliśmy napędziło tą rywalizację w ekstraklasie i teraz jest ona piekielnie mocna i tak jak mówisz 10 lat temu

jeden, dwa kluby były, były profesjonalne, to teraz już praktycznie pół ligi jest absolutnie profesjonalna. Pozostała jest prawie profesjonalna, gdzieś jeszcze stara się do tego dociągnąć, ale ale ta liga jest w zupełnie innym miejscu i profesjonalizacja tego sportu wystrzeliła niesamowicie. [muzyka] >> Przejdźmy jednak do Piasta Gliwice. Ten sezon zestrzeliście bardzo dobrze. Czy to oznacza, że rzeczywiście jesteście tacy mocni, że Liga mistrzów [muzyka] nie straszna? Fakt, zaczęliśmy bardzo dobrze, bardzo mocno. Te te wyniki też mówią same za siebie, ale z drugiej strony jeszcze nie mierzyliśmy się w lidze, bo oczywiście w superpocharze wygraliśmy z rekordem Bielsko-Biała, co co nas bardzo podbudowało, ale w lidze jeszcze z tymi najmocniejszymi nie mieliśmy okazji się mierzyć. Myślę, że to też jest fajne, że

że krok po kroku budujemy naszą formę do do Ligi Mistrzów. Czy Liga Mistrzów jest dla mnie straszna? grają w niej sami mistrzowie swoich krajów. Jeśli ktoś gra w Lidze Mistrzów, to najpierw musiał wygrać na swoim podwórku. Nieważne, czy liga w danym kraju jest na topowym poziomie, czy czy trochę słabsza, [muzyka] to jednak tą ligę musiał wygrać, więc na pewno nie ma nie ma przypadkowych drużyn. A a wiemy jakie drużyny do nas przyjadą. Może nie są to drużyny z top trzy w Europie, ale

każda z tych zespołów ma na pewno bardzo dobry doświadczony skład i i na pewno każda tu przyjeżdża po awans, więc na pewno nie będzie łatwo. >> Ty już grałeś w Lidze Mistrzów, żeście doszli bardzo daleko, przecież siódme miejsce w Europie, więc nie wiem, czujesz tremę albo zawsze jest ten dreszczyk emocji taki taki mocny, czy może odwrotnie, że podchodzisz do tego już z chłodną głową? Nie, nie, nie. Zdecydowanie. Nawet w tamtym roku na etapie finałów trener przed meczem powiedział, że jeśli ktoś nie czuje tremy przed wielkimi meczami i nie czuje takiego delikatnego zdenerwowania, to znaczy, że znajduje się w niewłaściwym miejscu. Oczywiście [muzyka] ta trema jest, ona jest pozytywna, bo bo kiedyś może była paraliżująca, ale z biegiem doświadczeń to jest trochę inna trema i trema, która

bardziej pomaga się skupić, skoncentrować i na pewno jest to niesamowite uczucie. sama droga, same przygotowanie do tego meczu. Występ w takim meczu jest czymś wielkim, ale na pewno nie jest to coś, co się zdarza na co dzień, więc więc taki delikatny dyszczek emocji jest. Szczególnie, że Gliwice jednak jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, futsalową też pokochały. No Under Lech Bruksera 10000 ludzi, część przeszło z ciekawości, ale ale też zobaczyły kawałek dobrego futsalu. >> Tak, no myślę, że bardzo dużo rzeczy się złożyło na to, że ten mecz był fantastyczny. Oprawa, jedna z najładniejszych hal w Europie, jak nie na świecie. E, wypełniona po brzegi.

Świetny przeciwnik, [muzyka] bo, bo na pewno drużyna nie dość, że z nazwy rozpoznawalna w Europie, to jeszcze mająca bardzo dobrych zawodników. Sam przebieg meczu niesamowity, bo, bo zaczęliśmy od przegrywania 0:1, dogoniliśmy na 1:1, strzeliśmy na 2:1, końcówka dramatyczna, więc każdy kto był na tym meczu na pewno wyniósł masę pozytywnych wrażeń i nieważne czy był na

tym futsalu pierwszy raz, czy czy jest stałym kibicem futsalu. na pewno te te to w pamięci zostanie, że że jest to coś na co warto wracać i myślę, że też taki jest cel tutaj wszystkich dookoła, żeby tym futsalem zarażać i i pokazywać go z jak najlepszej strony, a no nie da się z lepszej strony pokazać niż w Lidze Mistrzów. >> No co nas czeka pod koniec października? [muzyka] No wiemy, trzy mecze z trzema mistrzami Polski to tylko emocje czy coś więcej? No to próbka tej tego najwyższego poziomu sportowego, co nas czeka. Masa pozytywnych wrażeń, masa emocji, mam nadzieję, że zwięczonych naszym awansem, no bo taki jest nasz nasz główny cel.

Ale myślę, że warto się wybrać po to, żeby jeśli ktoś nie zna tego sportu, doświadczyć go na żywo, w fantastycznym anturażu i i przekonać się dlaczego dlaczego my tak wszyscy dookoła ten sport kochamy. Jest niesamowicie szybki, jest dynamiczny, dużo się dzieje, jest w nim trochę magii, bo w każdej zespołów będą zawodnicy, którzy tą magię na boisko wprowadzają. Jest dużo walki.

Każdy, każdy z tych zespołów, szczególnie my, mamy zawodników takich, którzy serce zostawiają od pierwszej sekundy, więc więc nie jest nie jest to mecz na takim jałowym [muzyka] biegu, tylko od początku jest na na najwyższych obrotach. Walka, serce, poświęcenie i i tak jak mówię, ta ten element magii, który w futsalu jest bardzo widoczny. Jeśli ktoś kocha sport, jeśli ktoś kocha piłkę nożną, myślę, że że wyjdzie zadowolony z tego z tego wydarzenia. A ja ci zadam takie pytanie, które pokaże jakby urok futsalu. Ile strzałów bramkarz musi obronić w takich trzech meczach? Bo to nie są pię czy 10 jak w dużej piłce.

>> No nie, no przede wszystkim tym się różni futale od dużej piłki. W meczu dużej piłki wyniki oscylują [muzyka] 2:1, 2:0. Trzy, cztery bramki w ciągu meczu to jest już dużo. No w futsalu te wyniki są znacznie wyższe. Wynika to z tego, że że jest dużo mniejsze boisko i akcja, która toczy się pod jedną bramką w ciągu dwóch, trzech sekund może się przenieść w bardzo groźną akcję pod drugą bramką. I te te

fazy przejściowe w tym meczu są niezwykle dynamiczne i bardzo szybko może się to odmienić. Co do strzałów, no to na tym najwyższym poziomie, no to około 10, 15 do 20 strzałów celnych drużyna oddaje w ciągu meczu, co się przekłada na około trzy, cztery bramki. Mam nadzieję, że że to my będziemy ich strzelać więcej i będziemy dawać więcej radości kibicom, ale tak jak mówię, no tych tych strzałów czy [muzyka] czy bramek, czy czy samych dogodnych sytuacji jest na tyle dużo, że że te emocje cały czas buzują.

>> To bardzo dobry zespół. Pias zdobywał mistrzostwo Polski w dwóch ostatnich sezonach, więc zdecydowanie jest to świetna drużyna. Mamy ambitne cele w tym sezonie jednym z najważniejszych jest awans do Final Four. Wiemy, że będzie trudno, ale wierzę, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Tak, ten sezon będzie dla mnie trzecim występem w Lidze Mistrzów. Po raz pierwszy zagrałem w tych rozgrywkach dwa sezony temu.

W poprzednim sezonie grałem tutaj przeciwko Piastowi. Mecz odbywał się w dużej arenie przy około 10 000 kibiców. Myślę, [muzyka] że z każdym rokiem coraz więcej kibiców chce tutaj przychodzić i oglądać futsal na naprawdę wysokim poziomie. Co jest najmocniejszą stroną Piasta Gliwice?

Rodzina, atmosfera. Szatnia jest tutaj jak jedna wielka rodzina. Mamy bardzo dobrą atmosferę wewnątrz zespołu i myślę, że [muzyka] właśnie to jest jedną z naszych największych sił. Kto wygra Ligę Mistrzów w tym sezonie? Mam nadzieję, [muzyka] że Piast.

>> [muzyka] >> To mój trzeci sezon. Wierzę, że nasze szanse są naprawdę duże. Wzmocniliśmy zespół i mamy zawodników, którzy posiadają już doświadczenie w tych rozgrywkach. Ostatnich tygodniach przed rozpoczęciem rywalizacji bardzo intensywnie pracujemy, żeby osiągnąć z Piastem lepszy wynik niż w poprzednim sezonie. Piast będzie reprezentował Polskę w rozgrywkach Ligi Mistrzów. [muzyka] Dlatego wsparcie kibiców będzie szczególnie ważne.

>> Na koniec trener skierował specjalne zaproszenie. [muzyka] Deixar aqui um convite a todos os torcedores, a todos os fãs do Piast e toda Silésia ou toda a Polônia, né? Porque nós somos o representante da da Polônia na na Champions, convidando a todos vocês para que nos prestigi nos jogos que ser muito importantes nascadas. Jesteśmy na małej arenie w

Prixer Arenie Gliwice. Za mną jeszcze puste trybuny, ale jestem przekonany, że 27, 28 i 30 października, [muzyka] kiedy będą się tu odbywać mecze Main Rand Ligi Mistrzów, nie będzie ani jednego wolnego miejsca. Pierwsze spotkanie na dużej arenie, tam więc [muzyka] jest szansa dostać bilety. A jeżeli chcecie się dostać na te mecze Piasta Gliwice i zobaczyć tutaj futsal na [muzyka] najwyższym europejskim poziomie, to nie zwlekajcie z kupowaniem biletów i z kibicowaniem Piastowi Gliwice, bo to przecież nasz klub. [muzyka]

>> [muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo