Mecz FC Kłodnica KP Sikornik | Na Sportowo

23 września 2026 · 14:53 · Obejrzyj na YouTube

W najnowszym odcinku programu „Na sportowo” zaglądamy na niższe szczeble rozgrywek, gdzie sportowych emocji i ambicji zdecydowanie nie brakuje! Tym razem na boisku spotkały się dwie gliwickie drużyny – Kłodnica Gliwice oraz KP Nowy Sikornik. Derby rozegrane w zabrzańskiej grupie C klasy były zacięte od pierwszych minut. Walka o każdą piłkę, determinacja po obu stronach i wynik, który do końca pozostawał sprawą otwartą. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. ⚽🔥

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

Nie tylko w Piaście Gliwice, ETS Łabę czy Karbo Gliwice gra się i trenuje w piłkę nożną. Na sportowej mapie naszego miasta pojawia się coraz więcej klubów, dzięki czemu sympatycy tej dyscypliny mają w czym wybierać i komu kibicować. Choć rywalizacja często toczy się na niższych poziomach rozgrywkowych, emocji nie brakuje. Niedawno zaabrzańskiej grupie C klasy doszło do derbów Gliwic. Kłodnica Gliwice podejmowała kapę Nowy Sikornik. Spotkanie było bardzo zacięte. Zawodnicy walczyli o każdą piłkę, a mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 1:1. Zanim jednak przejdziemy do szczegółów tego spotkania, poznajmy historię obu klubów. O chłodnicy i celach, jakie stawia przed sobą drużyna opowie Michał Faryj, jeden z jej założycieli, a wciąż także aktywny zawodnik.

>> W 2005 roku w czerwcu tak się złożyło, że że mieliśmy wycieczkę do oczyszczalni ścieków i tam narodził się pomysł powstania chłodnicy Gliwice. Skoro jest Wisła w Krakowie, to będzie jej Kłodnica w Gliwicach, prawda? To ile to już lat? Jeśli dobrze liczę 21. >> Dokładnie tak. No 21 lat. Trochę czasu

już jesteśmy na tym rynku. Ile miałeś lat jak zaczynałeś? >> 16 lat mieliśmy. Po 16 lat jak żeśmy zakładali klub. No jeszcze nikt nie miał prawka. To prezes, teraz teraźniejszy prezes, jeszcze wtedy, ojciec jednego ze założycieli, woził nas na na mecze, bo nikt jeszcze właśnie prawa jazdy nie miał. No i tak z takiego fanu przerodziło się na to, że że trzymamy to cały czas i teraz próbujemy coś osiągnąć, nie? >> A nie przyszło wam przez głowę, nie wiem, w trakcie tych sezonów, że że to jednak no taki trochę szalony pomysł, że że można co innego robić?

>> Zawsze zawsze to był szalony pomysł i ale jak to się mówi, bez hobby, bez bez jakiegoś takiego zajęcia poza życiem, no nudno by było, nie? Po prostu także trzymamy się tego, chcemy. Mamy bardzo fajną brygadę ludzi. Każdy, każdy tutaj się stara utrzymać to i walczymy dalej. Nie >> macie jakiś cel taki wyższy niż gra w C

klasie? >> Wiesz co, zawsze jest ten cel, a tak naprawdę byliśmy kilka razy blisko wyjścia z z tej C klasy, nawet z B klasy jeszcze wtedy, bo jeszcze nie było wtedy C klasy, ale na przeszkodzie zawsze stawało. Czy w sezonie jednym mieliśmy rezerwy Górnika i z automatu wtedy jedna drużyna wychodziła, nie było, nie było możliwości. My na drugim miejscu skończyliśmy. Mieliśmy też bardzo fajną brygadę ludzi wtedy. Teraz się składamy też bardzo dobra brygada ludzi jest i pojawiają się naprawdę też mocni rywale, nie? Jest jest tutaj teraz właśnie przeciwnik KP, nie można im odmówić. Mają naprawdę bardzo dobry PR i i mocnych zawodników.

No ale nie odpuszczaliśmy, walczyliśmy i wydaje mi się, że ambicją i wolą walki też można dużo zdziałać, nie? Nie trzeba z trzeciej ligi ludzi ściągać. A jak narodził się pomysł stworzenia KP Now Wysikornik, o tym opowie Dariusz Jasiński, prezes i grający trener zespołu. Na Sikorniku zdecydowanie brakowało klubu na poziomie seniorskim, więc stąd pojawił się pomysł, żeby to właśnie w tej dzielnicy klub powstał. Aktualnie prężnie się rozwijamy i naszym celem jest budowa profesjonalnego klubu w Gliwicach. >> Kolejny klub to też kolejne wyzwania. Przede wszystkim zacznijmy od boiska.

Macie gdzie grać? Idzie trenować. >> Y tak, gramy na boisku na Sikorniku. Boisko zlokalizowane blisko centrum Gliwic, także myślę, że wielu gliwiczan może się z naszym klubem identyfikować. >> W Gliwicach klubów nie brakuje i to takich z tradycjami, więc na co liczycie, że gdzie gdzie znajdziecie swoje miejsce tutaj na tej mapie sportowej miasta? >> Profesjonalny klub w Gliwicach jest tylko jeden. My chcemy być tym drugim. Cała reszta funkcjonuje na poziomie amatorskim. My wierzymy, że możemy zrobić to to lepiej i mimo tej długiej historii wielu wielu gliwickich klubów nie udało im się dojść na na ten poziom, do którego my aspirujemy i my chcemy to zrobić. Wiemy jak.

>> No to brzmi bardzo ambitnie. Profesjonalny poziom to znaczy, że co? Co najmniej liga centralna. >> Tak, chcielibyśmy kiedyś na tym poziomie być, >> ale do tego trzeba pieniążków. Macie zaplecze sponsora albo przynajmniej pomysły na to? >> Tak. Naszym sponsorem tytularnym jest firma Jantar, inwestor osiedla Nowy Sikornik. Ale nasz klub biznesu składa się z kilkunastu firm, które nas wspierają i to właśnie na prywatnym wsparciu prywatnych firm nasz klub jest budowany, za co serdecznie dziękujemy. >> Widziałem, że w pierwszym sezonie, no to tak średnio szło, wiadomo, pierwsze koty za płoty, ale teraz jesteście liderem wzmocnienia, czy też może takie podniesienie umiejętności piłkarskiej?

>> Nie, to naprawdę dużo, dużo pracy i dużo wzmocnień w tym sezonie i też w poprzednim. No chcąc budować profesjonalny zespół, musimy też wspierać się zawodnikami z wyższych lig. Także yyy latem tego roku dużo zawodników z przeszłością w wyższych ligach do nas dołączyło. Yyy no i chcemy chcemy walczyć w każdym meczu o zwycięstwo w tym w tym sezonie. >> No a to wymień kilka nazwisk yyy takich, których znamy już yyy z innych lig. >> No chociażby Tomek Tomasik, yyy, nasz kapitan, grał na poziomie czwartej ligi, między innymi Wodrze, Wodzisław Piasie, strzelca Polskie czy Rowie Rybnik.

Dołączył teraz do nas Kuba Wróel, który grał na poziomie profesjonalnym w Polonii, Bytom i i w R w Rowie Rybnik. No i pozostali chłopcy też mają doświadczenie na poziomie czwartej ligi, ligi okręgowej, także wierzymy, że na na C klasę to wystarczy. >> Rozumiem, że trenujecie dużo. >> Trenujemy dużo, prężnie i z nastawieniem na rozwój też indywidualny zawodników. Nie patrzymy tylko na na grę zespołu, ale też chcemy, żeby profesjonalnie zawodnicy się prowadzili. Oferujemy im y

pomoc w każdym aspekcie. Y, no i to też zawodników przyciąga, ponieważ wielu zawodników zgłosiło się do nas samych, grając wcześniej na wyższym poziomie. >> Rozwijacie się? No to przejdźmy do dzisiejszego meczu od prawie od początku w dziesiątkę, ale daliście radę.

>> No jest w piłce nożnej takie powiedzenie, że jeżeli nie możesz jakiegoś meczu wygrać, to musisz go zremisować. No mecz na pewno nie potoczył się po naszej myśli. 10 minuta i czerwona kartka dla naszego bramkarza to duże utrudnienie. Cieszę się, że zespół stanął na wysokości zadania i tego meczu nie przegrał. Mieliśmy okazję, żeby te spotkanie wygrać, no ale niestety taka jest piłka. Czasami czasami nie chce wpaść do bramki, natomiast byliśmy lepszym zespołem i kto mnie buduje też na na przyszłość. >> Trenerem Kłodnicy od niedawna jest Jacek Bartoszewicz. To wychowanek Piasta Gliwice, który jako zawodnik występował również w Polonii, Bytą i Karbo Gliwice, gdzie później pracował także jako trener. Jak trafił do Kłodnicy i jakie cele chce osiągnąć zespołem? Y, moja przygoda z piłką już trwa bardzo długo.

Potem przerodziła się ona bardziej w trenerkę, bo już wiek raczej nie pozwala na granie, aczkolwiek staram się. Y, no i odezwał się do mnie prezes, porozmawialiśmy, dogadaliśmy warunki, y, różne szczegóły. No i tak wylądowałem w Chłodnicy. >> Powiem tak, zabrzmiało to jak w klubie prawie ekstraklasowym. Warunki, kontrakt. No ale to jednak to jednak chyba tutaj więcej zabawa, czy jednak się mylę? Znaczy nigdy nie podchodziłem do piłki zabawowo. Nigdy w życiu zawsze

czy to jest C klasa, czy B klasa, A klasa, nieważne. Zawsze w pełni profesjonalnie tak zostałem nauczonego, nauczony od dziecka i to samo wdrożyłem tutaj w drużynie i fajnie to coraz lepiej wygląda z każdym dniem. I podejście do treningów, i podejście do meczów, do opraw pozameczowych, pozatreningowych. Naprawdę wygląda to z dnia na dzień lepiej. >> Kłodnica przez te kilka sezonów, które funkcjonuje, była takim zespołem. W zasadzie chyba chłopcy grali dla frajdy, ale już teraz widać choćby po wynikach, że to, że ten etap ma za sobą. No i trzeba pomyśleć o czymś więcej. Tak jest.

>> Yyy, może inaczej. Zacznijmy od tego. Frajdę dają zwycięzca. Wy zwycięstwa. Dlatego dalej gramy dla frajdy, jak to się mówi. Cele grać, grać w piłkę, sprawiać sobie przyjemność, a co pokaże boisko zweryfikuje samo. >> Jakieś plany transferowe, że tak powiem. No teraz okno już zamknięte, no ale wzmocnienia drużyny albo odmłodzenia zespołu. >> Będziemy o tym myśleć zimą, czy tam przed zimą, już późną jesienią. Na tą chwilę skupiamy się na kadrze, którą mamy i pracujemy naprawdę ciężko, bo nie można powiedzieć, że lekko. Pracujemy ciężko i dążymy, żeby ta kadra była

coraz szersza, bo niektórzy wracają po kontuzjach, niektórzy z urlopów niedawno wrócili. No i pracujemy z tym, co mamy na tą chwilę. >> No zaczęliście, można powiedzieć ten sezon od wysokiego C. No ale dzisiejsze spotkanie pokazało, że o pierwsze miejsce łatwo nie będzie. >> Na pewno w tej lidze łatwo nie będzie. Jest jeszcze APN z Knurowa, jeszcze są Gierałutowice i naprawdę fajnie, że można powalczyć w tej lidze, a nie tylko jedni są do bicia, drudzy do wygrywania punktów, także będziemy walczyć i starać się urwać punkty każdemu. >> Tomasz Tomasik również jest wychowankiem Piasta Gliwice, ale to jeszcze młody zawodnik, rocznik 2003. W swojej karierze reprezentował między innymi Jedność 32 Przeszowice, Karbogliwice oraz czwartoligowego Piasta Strzelce Opolskie, co przekonało go do przenosi

do KP Nowy Sikornik. >> Powiem tak, skusił mnie najbardziej ambitny projekt klubu, który z roku na rok rozwija się coraz bardziej. To była taka największa rzecz, jak rozmawiałem tutaj właśnie z prezesem, która mnie przekonała. Wiedziałem też, że będą inni zawodnicy, którzy którzy będą schodzić z tych wyższych lig tutaj do nas dołączać. Ej, chcieliśmy po prostu zbudować coś takiego, co budujemy codziennie, cały czas. >> Jak ty się tutaj odnajdujesz w tym nowym sikorniku? >> Powiem tak, y, bardzo dobrze było mi się zaaklimatyzować, bo gramy na sikorniku.

Ja też jestem chłopakiem z sikornika, więc y można powiedzieć, że na swoim osiedlu gram, tam się wychowałem, więc to było bardzo łatwe. Drużyna też przyjęła mnie bardzo dobrze, więc od razu załapaliśmy, że tak powiem, chemię na boisku i poza nim, więc nie było żadnego problemu. >> Jesteście liderem w tym sezonie. Rozumiem, że celem jest awans. To nie przypadek chyba, że jesteście na pierwszym miejscu. >> Nie przypadek. Solidnie przykładamy się do treningów jak na C klasę. Trenujemy czasem dwa dwa, trzy razy w tygodniu i faktycznie na na treningkach ta frekwencja jest bardzo wysoka. No i to się przekłada po prostu na wyniki, tak?

Dlatego jesteśmy liderem. >> Co ci się tak już rzuciło w oczy grając w Sikorniku? Nie wiem, atmosfera czy ta jakość piłkarska, czy może jeszcze na coś innego? Można powiedzieć, że wszystkiego po trochu, bo jeżeli jeśli wcześniej nie grałem w C klasie, to miałem inne wyobrażenie o tym wszystkim. Natomiast tutaj będąc w drużynie, w zespole zauważyłem, że atmosfera jest wspaniała, czy na boisku, czy za poza nim. I to jest taka rzecz, która najbardziej cieszy, bo, bo wszyscy tutaj przechodzą, bo chcą, bo chcą grać, chcą się starać o, o wyjściowy skład, chcą, chcą zdobywać punkty, ale oprócz tego jest też dobra zabawa i tak naprawdę wszyscy tutaj jesteśmy jedną z zżytą rodziną. Dzisiaj derby Gliwic. No to można tylko się cieszyć, że takie mecze są. Trybuny bym powiedział pełne. To też się chyba fajnie gra.

>> Tak, tak, gra się bardzo fajnie. Takie mecze są ulubione dla zawodników. Też dzisiejszy mecz dał nam trochę w kość, bo graliśmy w dziątkę od od pierwszej czy tam od drugiej minuty. Natomiast pokazaliśmy się moim zdaniem bardzo z bardzo dobrej strony. Ja jako kapitan jestem dumny z tej drużyny, bo graliśmy cały mecz w Ososabienia. Byliśmy drużyną lepszą zdecydowanie w pierwszej i w drugiej połowie, a tak naprawdę w drugiej połowie to dominowaliśmy grę przez całą całą drugą połowę. Czasem te punkty nie przychodzą za grą, natomiast jesteśmy zadowoleni, że ten jeden punkt stąd wywozimy, bo derby też rządzą się swoimi prawami.

>> Jaką chcecie grać piłkę? Ofensywną, mądrą, czy taką bardziej taktyczną, czy też taką pod kibiców? >> Najważniejsze jest dla nas, żeby zdobywać punkty, ale też żeby kibice chcieli przechodzić na nasze mecze, chcemy grać ładny futbol, nie zawsze się da, bo to zależy od drużyny. zależy od taktyki na mecz. Natomiast mamy wielu technicznych zawodników, czy to Kacper Borkowski w środku pola, który robi bardzo duże, że tak powiem, zamieszanie na trybunach. Ludzie lubią go oglądać, dlatego staramy się łączyć takie efektowne z efektywnym, czyli tak naprawdę grać w ładny futbol i zdobywać punkty.

>> Przed derbowym spotkaniem KP Nowy Sikornik był liderem zabrzańskiej grupy C klasy, a Kłodnica z niewielką stratą do czołówki zajmowała piąte miejsce. Jak to spotkanie wyglądało z perspektywy Michała Faryja? Y, pytanie o dzisiejszy mecz, bo graliście prawie 80 minut z tego co dobrze policzyłem yyy z przewagą jednego zawodnika, a mimo to no nie udało się wcisnąć tej zwycięskiej bramki. chyba spokoi, spokoju troszeczkę spokoju i wzięcia gry na siebie, wykorzystania właśnie tego, że że ma że mamy przewagę liczebną, ale jak to bywa i to w profesjonalnych meczach, że czasem jeśli drużyna dostaje jednego mniej, mają większą ambicję, więcej się starają i czasem jest ciężej naprawdę nie zagrać taki mecz. No nie ukrywam, szanujemy ten punkt, bo to trzeba szanować ten punkt. Jest to bezpośredni rywal do do wyjścia z z C klasy. Także

także szanujemy ten punkt. Będziemy tracić, będziemy się starać stracić jak najmniej, wygrywać cały czas. >> Jakie są wasze najmocniejsze strony? Powiedz, czy zdradzisz mi, bo >> mamy bardzo dobrego napastnika, bardzo dobre skrzydła, e, środek pola też mocno

mamy całkowicie bardzo dobry zespół. Nie ma, nie ma, nie ma tutaj słabych źródeł. Przyszedł trener do nas, bardzo, bardzo poukładał. Teraz nas każdy wie co robić, także tylko na plus. >> To w takim razie czekamy na kolejne zwycięstwa. No i trzymamy kciuki. >> Dziękuję za fatygę, że pojawiłeś się tutaj u nas. Cieszymy się, że wspieracie taki niszowy sport, że tak powiem, z C klasy, bo wbrew pozorom jest naprawdę bardzo wysoki poziom tutaj, a wydostać się jest ciężko. Dwa zespoły awansują. Wydaje mi się, że tu z B klasy powinni więcej zrzucać. Większa rotacja powinna być. Wtedy by było ciekawiej po prostu.

>> No to jeszcze do tych dodam kibiców oprawa była tak na każdym meczu tak jest, >> nie? Na wyjątkowych derbach albo albo No to już trzeba kibiców pytać, że tak powiem, ale fajnie, że są. Cieszy to cieszy to oko i organizacja dzisiejsza jest całkiem bardzo fajna. Byle tak dalej. KP Now Sikornik i Kłodnica Gliwice, choć występują w C-klasie, mają aktywne media społecznościowe, na których na bieżąco informują o swoich meczach. Warto je śledzić, aby wiedzieć, kiedy i gdzie odbędą się kolejne spotkania. Zachęcamy również do kibicowania na żywo i wspierania gliwickich drużyn.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo