Adam Neumann - Tematy polityki lokalnej - cz. 1 | Rozmowa Dnia

14 września 2026 · 20:00 · Obejrzyj na YouTube

🎙️ Co dzieje się dziś w Gliwicach? Adam Neumann komentuje najgorętsze tematy lokalnej polityki Gościem Adama Żaaka w dzisiejszej „Rozmowie Dnia” był Adam Neumann – były prezydent Gliwic. Rozmowa rozpoczęła się od polityki. Adam Neumann opowiedział o swoim obecnym zaangażowaniu partyjnym i dalszej aktywności po zakończeniu sprawowania funkcji prezydenta miasta. Nie zabrakło jednak tematów, którymi żyją dziś Gliwice. Jednym z nich była kwestia referendum dotyczącego prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Jak były prezydent ocenia tę inicjatywę i obecną sytuację polityczną w mieście? 🏙️ Adam Żaak zapytał swojego gościa również o sprawę „Okrąglaka” oraz o to, w jakim kierunku zmierzają Gliwice. Nowa polityczna droga Adama Neumanna, referendum, „Okrąglak” i przyszłość miasta – o tym w dzisiejszej „Rozmowie Dnia”. ▶️ Zapraszamy do oglądania!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Przed nami kolejna rozmowa dnia w studiu radia i telewizji Imperium. A naszym gościem jest dzisiaj Adam Neuman, prezydent, były prezydent Gliwic, ale to jest tytuł, który piastuje się dożywotnio, prawda, panie prezydencie? Tak, panie redaktorze. No taki jest zwyczaj. Generalnie taki zwyczaj. No ja tam osobiście jakoś się do tego nie przywiązuję. Ja to ja to tak najbardziej

najbardziej to jestem związany z tym, czego się nauczyłem zawodowo, czyli z tym, że jestem inżynierem, a także tym, że jestem ojcem i dziadkiem. Ale rzeczywiście prezydent tak grzecznościowo tego rodzaju tytuły się się piasuje dożywotnio, chociaż niektórym w Gliwicach to bardzo przeszkadza i zauważyłem, że bardzo

unikają tego i wręcz ostentacyjnie nazywają mnie dzisiaj radnym, żeby broń boże nie przemycić słowa prezydent. No ale to jest już inna sprawa. To to raczej świadczy o tych ludziach, a nie o mnie. No to pozwoli pan, że ja będę się znać, panie prezydencie, >> bardzo mi miło. >> Panie prezydencie, witam bardzo serdecznie w naszym studiu i chciałbym naszą rozmowę dzisiaj zacząć od takiej od spojrzenia troszkę wstecz, bo powrócił pan do politycznych źródeł.

Wpierw była Unia polityki realnej, potem była przygoda kilkuletnia czy dłuższa, zaraz się okaże, z Platformą Obywatelską i dzisiaj jest nowa nadzieja, czyli Konfederacja, czyli niejako kontynuacja Unii Polityki realnej. To jest taka miłość, która niwieje, czy coś innego za tym kryje? Tak, panie redaktorze, ja tutaj zacznę od tego, jak się często słyszy. Bardzo dziękuję panu redaktorowi za to pytanie i za poruszenie tego problemu. Yyy, bo rzeczywiście tak jest i to jest yyy bliskie mojemu sercu, jeżeli chodzi

o idee, które wyznaję. No w szczególności idee wolnościowe. Mówiąc tak może bardzo na skróty. Ja zawsze miałem tą wolność w sobie i głębokie przekonanie, że wolność to jest stan, w którym człowiek powinien się poruszać i który powinien być szanowany. W szczególności przez stanowione prawo.

Powinna ta wolność jednostki być szanowana i uwypuklana. I dlatego od no ja ja wychowany, tak jak zresztą widać po moich siłych włosach, chociażby wychowany w głębokim PRL-u w czasach kiedy dominowała jedna słuszna partia, Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. No przyglądałem się temu, ja też w takich sytuacjach mówię, kiedy maturę pisałem. maturę zdawałem w roku 1978,

a więc no głęboki PRL można powiedzieć i i głęboki szczyt propagandy PRL-owskiej i tej pzprowskiej. Y, natomiast kiedy już później to można tak powiedzieć, no lata 80, oczywiście nie będziemy tutaj o historii rozmawiać, bo wszyscy poza może młodzieżą, tak, tą tą taką najmłodszą młodzieżą, al doskonale tą historię znamy, to kiedy pojawił się ten taki wiatr

wolności, tak to trzeba powiedzieć, to ja momentalnie zresztą tutaj wsłuchując się w idee głoszone przez Janusza Korwin Mikego, który był był niedawno też gościem państwa redakcji. Tak, zapisałem się i byłem no aktywnym członkiem Unii Polityki Realnej z powodu przede wszystkich tych idei wolnościowych. >> Skąd potem nagle przejście do innej formacji politycznej? coś się za tym kryło, czy >> to też by trzeba tam długo wracać do do tych spraw pewnego rozpadu unii polityki realnej. No to jak ktoś śledzi i się tym interesuje, no wie o tym, że że jakby ta

Unia polityki realnej nigdy jakby nie zbudowała takiej takiej siły w sobie. No z różnych przyczyn to może wynikało na pewno, która byłaby zdolna no wygrywać wybory czy też czy też wprowadzać znaczącą liczbę swoich przedstawicieli do parlamentu i to się też tam trochę zaczęło rozkładać, dzielić. Ja wtedy tutaj też jakby współdziałając z moimi kolegami gliwickimi, no w szczególności z Piotrem Wieczorkiem, którego bardzo dobrze wspominam, no mój mój kolega, przyjaciel razem pracowaliśmy, on dłużej jako zastępca prezydenta miasta, [wciągnięcie powietrza]

gdy tworzyła się Platforma Obywatelska i miała na swoich sztandarach te idee wolnościowe, idee niskich podatków, idee braku nadmiernej regulacji, jak chodzi o rozwiązania prawne, no to zaczęliśmy być byliśmy aktywnymi działaczami. No ale trwało to stosunkowo krótko, bo lat może

sześć w końcu Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, wyrzucił mnie z tej partii. Mam to na piśmie. >> Wyrzucił. >> Wyrzucił, no usunął z członków partii. Tak to jest napisane. Dlaczego? Bo ja domagałem się realizacji programu Platformy. No może to paradoksalne, ale

dokładnie tak było. Programu niskich podatków, programu demonopolizacji NFZU zapowiedzianej przez Platformę 25 lat temu, do dzisiaj niezrealizowanej, zmniejszeniu liczby posłów o połowę. Tam były takie postulaty wiele innych. Ja się tego podatki 3 x 15 miały być, tak? Czyli PIT, CIT i VAT.

Potem Tusk podniósł VAT na chwilę na 23%. Ja się temu sprzeciwiałem, no to mnie wyrzucił. No to już nie będę tego dalej komentował. Tylko myślę, że o tym [śmiech] rzadko, >> no ale to ja ten program mam Platformy pierwszy yyy i wiele osób już ode mnie pożyczało ten program, bo jakby i Grzegorz Schetyna i nawet Leszek Balcerowicz miałem okazję mu ten program udostępnić, bo on go już nie miał, jak po latach wielu się spotkaliśmy. No ja go mam w swoim domowym archiwum dzisiaj na pendriveie czy gdzieś tam w laptopie zarchiwizowany. Ciekawe naprawdę rzeczy.

yyy nic nie zostało praktycznie zrealizowane. Zostałem wyrzucony. Od tego czasu byłem bezpartyjny. No jakby pracowałem yyy w samorządzie gliwickim, o czym no chyba powszechnie wiadomo w Gliwicach, tak? No a teraz po zakończeniu tej pracy, choć jestem jeszcze radnym,

no wróciłem w pewnym sensie do tych korzeni i tak jak pan redaktor zauważył i tutaj stwierdził, jestem członkiem nowej nadziei Sławomira Mencena, która to razem z ruchem narodowym jest tworzy konfederację dzisiaj. Tak, >> czyli można by tak powiedzieć, że Platforma nie spełniła oczekiwań i w związku z tym >> No nie, no zdecydowanie Platforma poszła kompletnie w w lewicowość totalną i to

nie tylko ja, to to więcej nazwisk jest takich. Ja to jestem tam mały żuczek, ale dzisiaj ministrów na przykład Ireneusz Raś dzisiaj z ramienia PSL-u chyba czy polski 2015 już nie wiem wiceminister sportu też opuścił szeregi Platformy bo się nie podobała ta lewicowość ale to tylko jeden z przykładów takich przykładów jest znacznie więcej [wciągnięcie powietrza] >> no to już się trochę wyjaśniło jak jak to się potoczyły polityczne losy prezydenta Gniewicz panie prezydencie to zrezygn teraz z tej wielkiej polityki, a sięgnijmy do gliwickiego podwórka, naszego ukochanego, ulubionego. Czy jest pan zwolennikiem akcji referendalnej w Gliwicach?

>> Zdecydowanie tak, panie redaktorze. I znowu dziękuję za to pytanie, bo jest okazja o tym powiedzieć. Ja zresztą jako radny, no jak ktoś się interesuje i śledzi, to widzi moje zachowanie się, chociażby moje wystąpienie na sesji absolutoryjnej. Nawet sam nie miałem świadomości, że ono, że ono trwało godzinę i 45 minut. Ja tak zakładałem, że około godziny, no ale rozgadałem się. Natomiast tam było wiele konkretów, konkretów przemawiających w moim rozumieniu jednoznacznie za tym,

że pani Katarzyna Kuczyńska Budka nie powinna być prezydentem Gliwic, bo krzywdzi to miasto. Ja poświęciłem temu miastu w bezpośredniej pracy 17 i pó roku i to jest dostatecznie dużo, żeby mnie serce bolało, jak widzę działalność dzisiaj pani prezydent. Skoro pan piastował urząd prezydenta miasta, to wie pan najlepiej, że to jest współpraca z ludźmi różnymi, że trzeba mieć dobre, dobre, no powiedzmy, dobre układy z radą miasta, że trzeba dbać o wiele różnych szczegółów. Jak by się czuł, gdyby w połowie kadencji ktoś powiedział: "A robimy referendum, odwołujemy prezydenta Neumana".

>> To po pierwsze, panie redaktorze, pan ma rację. To jest bardzo ciężka praca. To jest, jeżeli ktoś odpowiedzialnie podchodzi do tego, to jest praca 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. A ja yyy tak do tej pracy podchodziłem, nie tylko tej. Zresztą tak mnie rodzice nauczyli.

Natomiast yyy ta odpowiedzialność to jest to jest praca dla Gliwic. To nie jest tylko ten taki blichtr i brylowanie w mediach społecznościowych. To co robi pani prezydent yyy to nie jest tylko organizowanie potańcówek i imprez. Pewnie, że te rzeczy związane można powiedzieć szeroko pojętą kulturą są ważne. >> Naród lubi chleba i igrzyska. Ja myślę, że tego nie zaniedbywałem. Ja powołałem na przykład Centrum Kultury Wiktoria. Coś czego akurat mój poprzednik Zygmunt Frankiewicz uważał, że nie jest potrzebna taka instytucja. Ja ją powołałem i ona bardzo dobrze pracuje i

dobrze pracuje do dzisiaj, ale to nie są w moim rozumieniu rzeczy najważniejsze. One są potrzebne. Natomiast żeby miasto się rozwijało, potrzebne są inwestycje, potrzebne są miejsca pracy, potrzebne są inwestycje infrastrukturalne przede wszystkim. I tutaj niestety Gliwice się zatrzymują. Ja mówię to z ubolewaniem, a wiem o tym

doskonale, bo jestem radnym i widzę co pani prezydent proponuje w budżecie miasta, jakiego rodzaju zapisy, jakiego rodzaju inwestycje. Jeszcze może rzucę tylko jednym przykładem. A jak się coś robi, to trzeba dochowywać staranności, bo są pieniądze publiczne. No to co pani prezydent zrobiła z tak zwanym okrąglakiem na placu Grunwaldzkim, no to woła o pomstę do nieba. To jest to jest przykład. Ktoś powie drobny 3,5 miliona złotych, no to to jest jednak 3,5 miliona złotych publicznych pieniędzy i to jest no kategoryczny niewybaczalny

błąd w zarządzaniu, który który został odstawiony, że tak powiem. >> A jeśli mówimy o okrąglaku, to są takie głosy, że że to pan zdecydował o wyborze oferty na budowę prawie dwa razy droższą niż zakładana była w projekcie. >> Panie redaktorze, po kolei, ale tak postaram się w skrócie. Był to projekt gliwickiego budżetu obywatelskiego. Ponad 8000 głosów, a więc bardzo dużo. Tutaj mieszkańcy wójtowej w Świ nie tylko zagłosowali ich i chcieli i chcieli, żeby taka sympatyczna kawiarenka czy obiad gastronomiczny na placu Grunwaldzkim powstały. No niestety tak to bywa, że zresztą tamci społecznicy bardzo interesowali się, wręcz ingerowali w projekt. No i ten projekt powstał dość taki rozbudowany. No tam jest część parterowa i antrola, gdzie można robić mniejsze imprezy zamknięte i tak dalej.

No i projekt został wyceniony na tam ponad 3 miliony złot. Yyy, ja stanąłem przed dylematem, czy wszystko wsadzić do szuflady i może kiedyś albo na świętego nigdy tak zwanego wyciągnąć, czy jednak zaproponować radzie miasta, żeby z budżetu miasta yyy to wybudować. No i

wprowadziłem to jako projekt zmian w budżecie. To jest bardzo ważne, bo pani prezydent dzisiaj mi zarzuca, że ja podjąłem decyzję. Ja zaproponowałem radnym, żeby podnieśli ręce, jeżeli uznają za właściwe, że można czy należy wydać te 3,5 miliona złotych i wprowadzić do budżetu ten projekt. I pani Kuczyńska Budka była wtedy radną i ona podniosła za tym rękę, a dzisiaj mówi, że to ja jestem winny tej decyzji. Winny. No dobrze, >> bo winny musi być. >> Okej. i i Mzuk działający z mojego upoważnienia, bo taki model pracy został dawno już przez Zygmunta Frankiewicza wypracowany i przez zee mnie powielany, że przy tej wielkości miasta, jakim są Gliwice i wielu zadaniach, które się tutaj prowadzi, dyrektorzy jednostek miejskich takich jak Mzuk czy Naczelnicy, a dzisiaj dyrektorzy wydziałów są umocowani przez

prezydenta do samodzielnego podejmowania decyzji, na przykład wyboru oferentów i Mzuk, ale zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych dokonał wyboru oferenta. Jest wykonawca. No ale to nie znaczy, że tego wykonawcy nie należy teraz pilnować, żeby on porządnie, zgodnie z projektem wykonał ten obiekt. I to nie zostało dochowane. I już na koniec, co najważniejsze, 18 grudnia 2025 roku ja jako jeden z radnych zostałem zaproszony na tak zwany odbiór dwóch społeczników, członków rady dzielnicy Wójtowa Wieś, panów z uprawnieniami budowlanymi zwróciło mi uwagę, że dach jest źle zamontowany wadliwie, niezgodnie z projektem i niezgodnie ze sztuką budowlany budowlaną. Na mój na mój na moję wyraźną

prośbę ten zapis pojawił się w protokole odbioru. Ja to mam na piśmie. Pani dyrektor Mzuku wtedy powiedziała na moje pytanie, kiedy ten odbiór będzie kolejny, bo ten się oczywiście nie nie zakończył pozytywnie. powiedziała, że na wiosnę, bo potrzebne jest parę miesięcy czasu, żeby usunąć te usterki, między innymi tą najpoważniejszą sprawy mocowania dachu. I my jako radni dowiedzieliśmy się po nowym roku, że 23 grudnia 2025, a więc 5 dni po tym naszym

spotkaniu, został podpisany protokół bezusterkowego odbioru robót i zostało wypłacone pełne wynagrodzenie, a nawet jeszcze wynagrodzenie dodatkowe wykonawcy. I to jest moja wina według pani prezydent? No to chyba to chyba ze zwykłą logiką no nie ma nic wspólnego. To co mówi pani prezydent, sprawa jest dzisiaj w prokuraturze, bo koledzy radni spisu zgłosili tą sprawę do prokuratury.

Prokuratora Gliwicka, żeby jakby nie wypowiadać się tutaj miejscowo i tak dalej, przekazała tą sprawę do prokuratury w Wodzisławiu i ta prokuratura prowadzi postępowanie. Oprócz tego postępowanie prowadzi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Okrąg stoi zamknięty, roboty są przerwane, niedokończony, no bo zabezpieczenie dowodów i tak dalej. I co z tego mają gliwiczanie, którzy ci społecznicy tam, oni to nazywali tak obrazowo, już tęsknią, żeby tą upragnioną kawę wypić sobie na tym placu Grunwaldzkim w tym okrąglaku. No i i co? I i to jest tylko jeden z przykładów działalności pani prezydent. Panie redaktorze, naprawdę niestety, >> jak to się mówi, z ręką na sercu, ja takich przykładów mogę wymienić dziesiątki i dlatego ja nie mam wątpliwości, że ta pani jest szkodnikiem i nie powinna być prezydentem miasta

Gliwice. >> Za chwilę o to też jeszcze zapytam. Natomiast wracając jeszcze do Okrąglaka, projekt zakładał od początku tak wielkie koszta, nie można było gdzieś ich ograniczyć? Yyy, ja powtórzę, bo tak yyy ten projekt, no bo w budżecie obywatelskim zgłoszenie, no to jest takie, to jest jedna kartka, opis krótki. Ja zakładałem, że to będzie no tak taka niewielka kawiarenka, ale też zakładałem, że ona na czas letni, mamy wciąż piękną pogodę, jak teraz we wrześniu, ona będzie również miała te

stoliki, parasole na zewnątrz i tak dalej, że ona latem będzie trzy, cztery razy większa ze względu na wykorzystanie otoczenia, tak, czyli części placu Grunwaldzkiego. Natomiast społecznicy ingerowali w projekt. Oni nawet społecznie zrobili część tego projektu. No chwała im za to, bo to dzisiaj się podniosło strasznie >> dzisiaj się takie postawy promuje. Tak. No ale ale to i zrobiła się z tego całkiem duża kawiarnia, tak? Z antresolą i to podrożyło. No i potem to już jest później tak. To to to to jedni mówią, ale ile to czasu trwa? No bo projekt, bo miesiące mijają, lata mijają i tak dalej. No i potem y zarządzanie to jest sztuka podejmowania decyzji. No i ja mając ten dylemat, powtórzę, zaproponowałem radzie miasta, że no moim zdaniem warto jednak, bo 8000

podpisów, bo ta kawa na placu Grunwaldzkim, bo rzeczywiście w tamtej części miasta może ma mniej takich obiektów, bo założenie było takie, że prywatny najemca czy dzierżawca to wynajmie i będzie na własny rachunek prowadził działalność. Nie, że tam miasto będzie dopłacać do jakiejś kawy czy ciastek. Absolutnie nie. Samo finansujące się przedsięwzięcie na zasadzie przetargu na dzierżawę, tak, obiektu. No i i i powiedziałem to

wszystko radnym. No i oni podnieśli za tym ręce, czyli od tego jest Rada Miasta. Tak, podzielili moje zdanie. No ja nie wiem co w tym złego. No tylko moim teraz należało dochować staranności i właściwie nadzorować, żeby przez kogoś wybranego w tej procedurze zgodnej z ustawą o zamówieniach publicznych, żeby to było po prostu porządnie wykonane. No to jest tak oczywiste jak słońce dla mnie, że że nie można jaśniej tego oświecić. No >> finał sprawy wylądował w prokuraturze. Czekamy co będzie dalej. Może się to wszystko poukłada. Może, >> no oby jak najszybciej, bo może niech sprawy się, >> niech sprawy jakoś się tam toczą, a to są straty, bo zamrożone 3,5 miliona złotych, no i wciąż nie ma tego efektu, tak na który mieszkańcy oczekują. No sam bym tam chętnie yyy mój syn mieszka niedaleko z rodziną, więc chętnie bym

pewnie na tą kawę też tam kiedyś poszedł, czy na lody z wnukami. >> Może się jeszcze uda. Panie prezydencie, nie wykorzystaliśmy cały czas, a nie wykorzystaliśmy wszystkich kwestii. Adam Nejman, prezydent już nie urzędujący, prezydent Gliwic był naszym i państwa gościem. Życzę wszystkiego dobrego. >> Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.

[muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo