Uciekał przed policyjnym radiowozem. Teraz grozi mu 5 lat więzienia

O tym, że warto reagować na polecenia policjantów przekonał się w poniedziałek kierowca ze Świętochłowic. Mężczyzna zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe zbliżającego się do niego radiowozu. Zamiast się zatrzymać ruszył do ucieczki.

Do pościgu doszło w poniedziałek, 9 listopada około godziny 17:00 na DK 88 w rejonie węzła Gliwice/Zabrze Maciejów. Policjanci w nieoznakowanym radiowozie zmierzyli, że kierowca pędzącego przed nimi Forda przekroczył dozwoloną prędkość. W celu zatrzymania i ukarania kierowcy funkcjonariusze wyprzedzili pojazd oraz za pomocą lizaka nakazali kierującemu zjazd na pobliską stację benzynową.

Kierowca Forda nie zastosował się do polecenia policjantów. Ruszył za radiowozem, następnie zjechał na rozjeździe i próbował uciec w kierunku centrum Zabrza. Za buntownikiem w pościg ruszył także policyjny ścigacz. Wkrótce potem uciekinier zatrzymał się.

Zatrzymany 40-letni kierowca ze Świętochłowic nie wykazał skruchy. Mimo, że był trzeźwy, to zachowywał się w sposób arogancki i odmówił opuszczenia swojego pojazdu. Poinformowany przez funkcjonariuszy, że niezatrzymanie się do kontroli i ucieczka stanowią przestępstwo, odpowiedział, że nie interesuje go wideorejestrator, a policjanci się go czepiają.

Funkcjonariusze zadecydowali o zatrzymaniu prawa jazdy mężczyzny, który do domu wrócił bez swojego samochodu. Za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli i ucieczkę grozi mu 5 lat więzienia.

Kamery IMPERIUM